Białoruskie władze zarejestrowały firmę, która tworzy w Mińsku pierwszy białoruskojęzyczny uniwersytet "Albaruthenia". Siedziba już jest, ale do zajęć jeszcze daleko. Twórcy prywatnej uczelni muszą uzyskać szereg pozwoleń na prowadzenie działalności edukacyjnej. Na początku chcą zacząć od 200-300 studentów.

Funkcję rektora "Albaruthenii" pełni obecnie Aleh Trusau, szef stowarzyszenia języka białoruskiego im. Franciszka Skaryny. - Jeżeli państwo nie widzi potrzeby utworzenia wyższej uczelni z białoruskim językiem nauczania, utworzymy uczelnię prywatną  - mówi Trusau, cytowany przez białoruską redakcję Radio Svaboda. Jak twierdzi, tworzona przez niego uczelnia będzie stawiała na kierunki humanistyczne.

Aleh Trusau jest doktorem nauk historycznych. Był jednym z twórców liceum humanistycznego im. Jakuba Kołasa, zamkniętego przez władze w Mińsku jeszcze w 2003 roku. Od tamtej pory liceum działa w warunkach nieuznawalności - obecnie jest zarejestrowane w Polsce. Na Białorusi nie ma dziś żadnej uczelni wyższej, gdzie wszystkie przedmioty wykładane byłyby po białorusku. W 2004 roku władze zdelegalizowały działający w Mińsku Europejski Uniwersytet Humanistyczny, gdzie większość przedmiotów była wykładana po białorusku. Uniwersytet przeprowadził się do Wilna i od tamtej pory działa jako prywatna uczelnia.