Tekst z archiwum tygodnika "Uważam Rze"
Przez ostatnią dekadę amerykańscy aktywiści związani ze środowiskiem gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów mieli wiele okazji do świętowania spektakularnych sukcesów. Pół wieku temu – gdy na Hawajach na świat przyszedł mały Barack Obama – w 22 z 50 stanów zakazane było jeszcze zawieranie mieszanych (pod względem koloru skóry) małżeństw, więc o prawie do ślubów gejów i lesbijek nikt nawet głośno nie marzył. Intensywny lobbing adwokatów środowiska LGBT sprawił jednak, że w ciągu ostatnich 20 lat radykalnie zmieniło się podejście Amerykanów zarówno do homoseksualistów jako takich, jak i do małżeństw osób tej samej płci.