Reklama

Francja bezradna wobec śmierci

Dwuznaczne przepisy o roli lekarzy w terminalnej fazie choroby miały uchronić Francję przed debatą nad eutanazją. Przypadek Vincenta Lamberta pokazał, że to niemożliwe.

Aktualizacja: 21.05.2019 22:52 Publikacja: 21.05.2019 18:24

Francja bezradna wobec śmierci

Foto: AFP PHOTO / COURTESY OF THE LAMBERT FAMILY

Paryski sąd wyższej instancji nakazał w poniedziałek wieczorem wznowienie zasilania w pokarm 46-letniego Francuza, który od wypadku samochodowego w 2008 r. jest sztucznie podtrzymywany przy życiu w stanie wegetatywnym. Dwa dni wcześniej zespół lekarzy szpitala w Reims pod kierunkiem Vincenta Sancheza podjął decyzję o odłączeniu pacjenta od kroplówki. Uznał, że uporczywe leczenie bez szans na poprawę stanu chorego nie ma sensu. Decyzja taka oznaczałaby jego śmierć najdalej w ciągu tygodnia.

– Odzyskałam wiarę we francuską medycynę. Odnieśliśmy wielkie zwycięstwo – oświadczyła matka Lamberta, z której inicjatywy w weekend pod Pałac Elizejski przeszła kilkusetosobowa manifestacja domagająca się „łaski prezydenckiej" dla pacjenta. Ale jego siostrzeniec wolał raczej mówić o „wyjątkowej perwersji", polegającej na przedłużaniu cierpienia osoby bez szans na powrót do zdrowia.

Sprawa Lamberta podzieliła społeczeństwo, ale sama sytuacja nie jest niczym wyjątkowym. W stanie wegetatywnym przebywa we francuskich szpitalach ok. 1,5 tys. pacjentów. Nieporównywalnie większa liczba kończy życie w wyniku decyzji lekarzy.

– W rozwiniętych krajach zachodnich dzieje się tak w przypadku 40–50 proc. zgonów. Mówimy przede wszystkim o raku i chorobach krążenia – przyznaje „Rzeczpospolitej" Yvon Englert, wybitny lekarz i rektor Wolnego Uniwersytetu Brukseli (ULB).

O ile jednak w Belgii, podobnie jak w pozostałych krajach Beneluksu, taka decyzja jest legalna i często zostaje podjęta w wyniku rozmowy z pacjentem lub jego rodziną, we Francji – podobnie jak w Polsce i zdecydowanej większości państw Unii – zapada poza prawem, o ile nie bezprawnie.

Reklama
Reklama

– Współczesne techniki medyczne pozwalają podtrzymać pacjenta przy życiu nawet w bardzo trudnych warunkach. Tylko do jakiego momentu ma to sens? Czy człowiek po wylewie, którego mózg już nie pracuje, ale serce – tak, powinien nadal żyć? Nie ma jasnej odpowiedzi, jest tylko szara strefa uporczywej terapii, w ramach której ktoś w którymś momencie uzna, że warto jeszcze leczyć, a ktoś inny, że już nie – mówi Englert.

Francuskie prawo tego nie rozstrzyga. Przepisy zakazują „eutanazji aktywnej", czyli podania choremu środków, które powodują śmierć. Nakazują natomiast znalezienie „równowagi" między podtrzymaniem możliwie długo życia a oszczędzeniem pacjentowi cierpień spowodowanych „nierozsądną, uporczywą terapią". W praktyce interpretacja należy do lekarzy.

Tę fundamentalną kwestię próbował rozstrzygnąć François Hollande. W kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2012 r. wpisał do programu legalizację eutanazji. Jednak manifestacje przeciwników innej cywilizacyjnej reformy, zakładającej wprowadzenie małżeństw dla wszystkich, spowodowały, że prezydent się cofnął.

Gdy zaś 59-letnia pisarka Anne Bert, dotknięta nieuleczalnym stwardnieniem zanikowym bocznym, tuż przed przeprowadzeniem eutanazji w Belgii spytała w kampanii wyborczej 2017 r. wszystkich kandydatów o ich stanowisko w sprawie prawa pacjentów do godnej śmierci, tylko politycy lewicy (Jean-Luc Melenchon, Benoit Hammon i Philippe Poutou) udzielili jej odpowiedzi. Emmanuel Macron się na to nie zdecydował.

Decyzja paryskiego sądu też tego nie rozstrzyga. Nakazuje przywrócić kroplówkę Vincentowi Lambertowi do czasu, aż orzeczenie w tej sprawie wyda wyspecjalizowany komitet ONZ.

Społeczeństwo
Agenci ICE zatrzymali 5-latka i użyli go jako „przynęty”
Społeczeństwo
Premier Sanae Takaichi chce obudzić Japonię. Dokąd zmierza Kraj Kwitnącej Wiśni?
Społeczeństwo
Wznowiono pracę największej elektrowni jądrowej na świecie. Nie działała 15 lat
Społeczeństwo
Tysiące osób na ulicach duńskich miast. Nie chcą oddać USA Grenlandii
Społeczeństwo
Sondaż: Niemal co trzeci Kanadyjczyk obawia się najazdu USA
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama