Reklama

Komendant główny policji podjął ważną decyzję. To pokłosie tragedii na warszawskiej Pradze

Komendant główny policji podjął decyzję o wprowadzeniu specjalnych haseł służących identyfikacji funkcjonariuszy wykonujących obowiązki po cywilnemu. Ma to zapobiec tragicznym pomyłkom podczas interwencji.
Policja przed budynkiem przy ul. Inżynierskiej 6 na warszawskiej Pradze

Policja przed budynkiem przy ul. Inżynierskiej 6 na warszawskiej Pradze

Foto: PAP/Paweł Supernak

dgk

Informuje o tym RMF FM. Reporter rozgłośni dowiedział się, że Główny Sztab Policji ma cyklicznie opracowywać hasła pomocnicze, które mają obowiązywać przez miesiąc. Po tym czasie mają je zastępować kolejne. Będą tworzone dla poszczególnych garnizonów. Przed wyruszeniem na służbę, ustalone frazy mają być przekazywane także policjantom służby patrolowej.  Dzięki temu uda im się zidentyfikować kolegów w cywilu, gdyby doszło do współdziałania funkcjonariuszy w mundurach i nieumundurowanych. A dochodzi do tego często podczas dynamicznych akcji, mających na celu zatrzymanie sprawcy przestępstwa.

Czytaj więcej

Tragiczny finał policyjnej interwencji na warszawskiej Pradze. Jest decyzja sądu

Żeby nie powtórzyła się tragedia z warszawskiej Pragi

Policja nie podaje szczegółów tych haseł - informuje reporter RMF FM. Wiadomo tylko, że hasła maja rozwiązać problem, który ujawnił się podczas interwencji na warszawskiej  Pradze-Północ  w listopadzie 2024 r.

23 listopada funkcjonariusze zostali wezwani na ulicę Inżynierską 6 w związku z informacją o agresywnym mężczyźnie z maczetą w ręku. Na miejsce najpierw przyjechał umundurowany patrol policji, który poprosił o wsparcie patrolu nieumundurowanego. W sumie było to czterech policjantów – dwaj umundurowani, dwaj po cywilnemu.  Podczas interwencji policjant w mundurze strzelił do nieumundurowanego st. sierż. Mateusza Biernackiego. Był to jeden strzał, ale jak się okazało - śmiertelny. Postrzelony  funkcjonariusz osierocił dwoje dzieci.

Strzał padł z broni młodszego stażem funkcjonariusza. "Policjant, z którego broni padł strzał, służbę w policji pełnił od ponad roku, ukończył niezbędne szkolenie i pozytywnie zdał egzaminy" - poinformowała Komenda Główna Policji.

Reklama
Reklama

Policjanci muszą wiedzieć, w kogo celują

Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita” niedługo po zdarzeniu,  „pierwsi zlecenie dostali policjanci po cywilnemu, jednak szybciej przyjechali na miejsce policjanci umundurowani”. Kolejność okazała się kluczowa.

- Elementarną zasadą jest to, że kiedy dyżurny wysyła patrol do wsparcia, to uprzedza kto przyjedzie, np. że będą to dwaj wywiadowcy po cywilnemu” - wskazuje nam jeden z naszych rozmówców. Co jednak jeżeli istotnie „cywile” byli pierwsi na miejscu, a partol w mundurach tego się nie spodziewał?

- Cel musi być „ściśle określony i zidentyfikowany” - to jest wbijane w głowy policjantom na każdym szkoleniu, poczynając od początkowego. W tej sytuacji tego nie było – mówił „Rz” doświadczony oficer formacji.

Czytaj więcej

Seria błędów przyczyną tragedii. Co mogło wydarzyć się przed zastrzeleniem policjanta?
Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama