Od zapowiadanego przez resort zdrowia szczytu kolejnej fali koronawirusa dzielą nas zaledwie dwa tygodnie, a w szpitalach już zaczyna brakować rąk do pracy. Medyków dziesiątkują wirus i kwarantanna. Żeby zapobiec paraliżowi placówek, resort zdrowia zastanawia się nad przyspieszeniem obowiązku szczepień przeciw Covid-19 oraz skróceniem kwarantanny dla osób wykonujących zawody medyczne.

Rozbieżne dane

Choć stopień zaszczepienia dwiema dawkami szczepionki przeciw Covid-19 wśród lekarzy jest wzorcowy (92 proc.), resort niepokoją osoby niezaszczepione wśród pielęgniarek i pielęgniarzy pracujących z pacjentami. Zgodnie z najświeższymi danymi ministerstwa jest ich 17 proc., czyli blisko 51,6 tys. osób.

Niezaszczepionych dwiema dawkami ma być też ok. 12 proc. dentystów (5,3 tys. osób), 14 proc. diagnostów laboratoryjnych (2,5 tys. osób), po 17 proc. położonych (6,7 tys. osób) i farmaceutów (6,5 tys. osób) oraz 27 proc. fizjoterapeutów (12,2 tys. osób).

Przedstawiciele samorządów zawodów medycznych twierdzą jednak, że te dane nie pokrywają się z ich informacjami.

Czytaj więcej

60 tys. łóżek covidowych w Polsce? Medycy: a kto je obsłuży?

– W naszej ocenie zaszczepionych jest ponad 90 proc. farmaceutów pracujących w aptekach, a jest ich 26 tys., a nie – jak wynikałoby z danych ministerialnych – aż 38,5 tys. Pamiętajmy, że jest wielu farmaceutów, którzy mają prawo wykonywania zawodu (PWZ), ale nie są aptekarzami i nie mają styczności z pacjentami, pracując w hurtowniach farmaceutycznych czy firmach farmaceutycznych i badawczych – mówi Michał Byliniak, prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie i były prezydent Grupy Farmaceutycznej UE.

Również dr Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie, wątpi, by niezaszczepionych było aż 8 proc. lekarzy pracujących bezpośrednio z pacjentami:

– Dane GUS pokazują, że część lekarzy z czynnym PWZ pracuje poza zawodem. Jeżeli przy łóżku chorego staje niezaszczepiony lekarz, to trzeba powiedzieć wprost, że to narażenie pacjenta na zachorowanie, co jest nieetyczne i powinno być piętnowane – mówi dr Jankowski.

Z kolei wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Sebastian Irzykowski zauważa, że część osób, które w statystykach resortu widnieją jako niezaszczepione, mogą być przed przyjęciem drugiej dawki.

– Być może są wśród nich osoby, które właśnie chorują na Covid-19 (co nie byłoby dziwne, biorąc pod uwagę 30 tys. zakażeń dziennie), lub ozdrowieńcy, którzy muszą poczekać na możliwość przyjęcia drugiej dawki. Wśród moich koleżanek i kolegów z pracy nie ma osób niezaszczepionych – zaznacza Sebastian Irzykowski.

Zgodnie z nowelizacją rozporządzenia w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii z 22 grudnia 2021 r. od 1 marca 2022 r. wszystkie osoby wykonujące zawód medyczny i pracujące z pacjentami muszą zaszczepić się przeciwko Covid-19. Jednak wraz ze wzrostem zakażeń (w czwartek było ich 32 835, w tym 1351 przypadków mutacji omikron) resort rozważa wprowadzenie tego obowiązku już w połowie lutego.

Szybszy powrót do pracy

Ministerstwo Zdrowia zastanawia się także nad możliwością skrócenia kwarantanny i izolacji. Jak tłumaczył rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz, pod uwagę brane są opinie ekspertów, mówiące, że okres inkubacji, czyli czas między zakażeniem a pierwszymi objawami, jest bardzo krótki, a co za tym idzie – krótszy jest okres, w którym zakażamy i chorujemy. Rzecznik podkreśla, że planowane skrócenie kwarantanny i izolacji przyspieszy m.in. powrót medyków do pracy.

– Analizujemy to rozwiązanie na podstawie wprowadzanych rozwiązań w innych państwach. Nie wykluczamy decyzji w najbliższych tygodniach – zapewnia Katarzyna Kubicka-Żach z biura komunikacji Ministerstwa Zdrowia.

Jak tłumaczy Oskar Luty, adwokat, partner w kancelarii Fairfield, zmiana długości kwarantanny wymaga nowelizacji rozporządzenia ministra zdrowia z 25 lutego 2021 r. w sprawie chorób zakaźnych powodujących powstanie obowiązku hospitalizacji, izolacji lub izolacji w warunkach domowych oraz obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego, ostatnio nowelizowanego 24 lipca 2021 r.

– Konieczne jest też dostosowanie do tej zmiany systemów e-Zdrowia – zaznacza mecenas Luty.

Dodaje, że obecnie, zgodnie z § 7 ust. 3 rozporządzenia, okres obowiązkowej kwarantanny z powodu narażenia na zakażenie wirusem SARS-CoV-2 u osób, u których nie wystąpiły objawy choroby Covid-19 albo styczności ze źródłem zakażenia, kończy się po dziesięciu dniach, licząc od dnia następującego po ostatnim dniu odpowiednio narażenia albo styczności. Państwowy powiatowy inspektor sanitarny w uzasadnionych przypadkach decyduje o skróceniu albo zwolnieniu z obowiązku odbycia obowiązkowej kwarantanny.

rp.pl