Rada miejska w Nowym Wiśniczu (woj. małopolskie) ustaliła czas pracy sklepów i zakładów gastronomicznych. Stwierdziła, że poza wyjątkami, większość z nich może być otwarta do godz. 22.
Uchwałę tę po latach zakwestionował prokurator rejonowy w Bochni. Złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Mógł to zrobić po tak długim czasie, gdyż skarga prokuratora nie jest ograniczona żadnym terminem, jeśli dotyczy aktu prawa miejscowego.
Prokurator zarzucił w niej niezgodne z prawem określenie przez gminę maksymalnych godzin granicznych otwierania i zamykania placówek handlowych.
Burmistrz Nowego Wiśnicza – odpowiadając na skargę – twierdził, że uchwałę podjęto na podstawie art. XII § 1 ustawy – Przepisy wprowadzające kodeks pracy, który upoważnia gminę do ustalania godzin otwarcia placówek handlowych i usługowych oraz zakładów gastronomicznych. Przepis ten nie wskazuje żadnych zasad, jakimi ma się kierować gmina, ustalając dni i godziny otwierania placówek.
Zdaniem burmistrza powodem podjęcia uchwały była potrzeba zapewnienia porządku publicznego, a zwłaszcza zapobieganie naruszeniom ciszy nocnej i przypadkom dewastacji mienia.
Zdaniem prokuratora rada gminy powinna przede wszystkim uwzględniać prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników tych placówek, a nie np. potrzebę zapewnienia porządku publicznego. Taki cel nie wynika bowiem z przepisów odnoszących się do godzin otwarcia i zamknięcia placówek.
Na wezwanie sądu o wskazanie uzasadnienia do kwestionowanej uchwały burmistrz Nowego Wiśnicza oświadczył, że w archiwalnej dokumentacji rady miejskiej nie ma pisemnego uzasadnienia. Motywy podjęcia uchwały wynikają pośrednio z protokołów komisji stałych rady z 2003 r., gdzie wskazywano na liczne skargi mieszkańców miasta na zakłócanie ciszy nocnej i brak możliwości kontroli punktów sprzedających alkohol.
Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał rację prokuratorowi. Stwierdził, że rada miejska w sposób wadliwy zrealizowała kompetencję zawartą w art. XII § 1 przepisów wprowadzających kodeks pracy. Unieważnił więc uchwałę, i to w całości.
Zdaniem WSA, podejmując zaskarżoną uchwałę, rada nie powołała się na żadne argumenty związane z relacjami pracownik – pracodawca, które byłyby analizowane przez radnych głosujących nad uchwałą. Szeroko rozumiana potrzeba ochrony porządku publicznego może być brana pod uwagę, ale z jednoczesnym uwzględnieniem interesów i potrzeb osób prowadzących zakłady i placówki oraz pracowników tam zatrudnionych.
sygnatura akt III SA/Kr 1780/12