Reklama

NSA: budowa farm trzody chlewnej nie zaszkodzi mieszkańcom

Konfliktogenny charakter inwestycji nie musi blokować jej realizacji.

Publikacja: 01.04.2015 08:36

NSA: budowa farm trzody chlewnej nie zaszkodzi mieszkańcom

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

W takich sprawach trzeba stosować właściwe proporcje pomiędzy interesem inwestora, innych osób oraz interesem publicznym – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny (sygnatura akt: II OSK 2032/13).

– Protesty nie zawsze są uzasadnione – uważa rolnik Piotr Góralski.

Po studiach rolniczych na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie wrócił na rodzinne gospodarstwo we wsi Chrapoń w woj. mazowieckim. Postawił nowoczesną, w pełni zautomatyzowaną farmę trzody chlewnej na 1,2 tys. tuczników. W 2012 r. złożył do wójta gminy Lutocin wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy dwóch następnych budynków inwentarskich, każdy na 1,5 tys. tuczników. Raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko stwierdzał, że farmy nie będą mu szkodzić.

Zanim wójt wydał decyzję, zaprotestował sąsiad inwestora Jacek P. Dołączyli do niego mieszkańcy obawiający się o negatywny wpływ inwestycji na środowisko, zdrowie oraz o wartość ich nieruchomości. Na rozprawie administracyjnej zażądali zmiany lokalizacji farm i większego ich odsunięcia od wsi.

Powołując się na wyniki postępowania z udziałem społeczeństwa, prowadzonego dla inwestycji mających wpływ na środowisko, wójt odmówił wydania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych. Po orzeczeniach Samorządowego Kolegium Odwoławczego, opinii państwowego powiatowego inspektora sanitarnego oraz po uzgodnieniach regionalnego dyrektora ochrony środowiska zmienił decyzję i zezwolił na realizację inwestycji. Ale w wyniku odwołania i następnie skargi Jacka P. sprawa znalazła się w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie, a następnie w NSA.

Reklama
Reklama

Jacek P. ocenił raport środowiskowy jako niespójny, zawierający sprzeczności. Wytknął brak wyczerpującego opisu wariantów realizacji inwestycji, wymaganych przez ustawę z 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie (...), a także brak informacji o tym, w jaki sposób zostały uwzględnione wnioski i uwagi mieszkańców.

Oba sądy uznały jednak, że raport środowiskowy zawiera wszystkie elementy wskazane przez ustawę środowiskową i opis wszystkich wariantów inwestycji: zerowego, alternatywnego i najkorzystniejszego. Teren inwestycyjny jest oddalony od terenu zabudowy mieszkaniowej i zwartej zagrodowej. Budowa nie będzie więc uciążliwa dla sąsiednich działek, a ze względu na rolniczy charakter terenu nie przewiduje się silnych konfliktów społecznych. W opinii ekspertów inwestycja nie zaszkodzi krajobrazowi, a zastosowana technologia ograniczy czynniki szkodliwe dla środowiska. Nie ma więc podstaw do odmowy zgody na jej realizację – stwierdził NSA.

Nie jest to jednak koniec sprawy. Piotr Góralski musi jeszcze uzyskać prawomocne pozwolenie na budowę.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama