Czy skierowanie samorządowego projektu ustawy do dalszych prac w podkomisji oznacza, że trafił on do sejmowej zamrażarki albo że podzieli on losy ustawy łagodzącej skutki podatku janosikowego, której projekt po wielomiesięcznych pracach został odrzucony?
– Mam nadzieję, że tak się nie stanie – mówi Piotr Zgorzelski, przewodniczący sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. – Osobiście jestem zdecydowanie za tym, aby prace nad tą ustawą były prowadzone, i to intensywnie – dodaje. Jednocześnie zaznacza, że termin pierwszego posiedzenia nadzwyczajnej podkomisji do spraw rozpatrzenia projektu ustawy o zmianie ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego będzie znany najwcześniej za trzy tygodnie.
O wiele bardziej sceptyczni co do szans na uchwalenie nowelizacji są jej autorzy – samorządowcy.
8 mld zł dodatkowych dochodów chcą zyskać samorządy na podwyższeniu udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych
– Przewiduję, że projekt utknie niestety w sejmowych komisjach – ocenia Marek Wójcik ze Związku Powiatów Polskich. – Tempo prac nie nastraja optymistycznie, bo projekt trafił do laski marszałkowskiej 21 czerwca ubiegłego roku, a pierwsze czytanie odbyło się dopiero po niemal sześciu miesiącach – tłumaczy.
Również Andrzej Porawski ze Związku Miast Polskich uważa, że projekt w takim kształcie, w jakim znalazł się w Sejmie, wielkich szans na uchwalenie nie ma.
– O tym, że w obecnej sytuacji budżetu państwa nie stać na przesunięcie 8 mld zł do samorządów, mówił otwarcie na ubiegłorocznym spotkaniu z samorządowcami premier Donald Tusk – przedstawia powody obaw.
Negatywną opinię o samorządowym projekcie przedstawił także Narodowy Bank Polski. Wskazał, że jego uchwalenie spowodowałoby – z jednej strony – obniżenie dochodów budżetu państwa, a z drugiej – wzrost wydatków.
– Rezultatem uchwalenia opracowanego przez organizacje samorządowe projektu byłoby powstanie niedoboru dochodów budżetu państwa rzędu ok. 8,65 mld zł – informuje Piotr Wiesiołek, pierwszy zastępca prezesa NBP. – Co więcej, budżet państwa zostałby dodatkowo obciążony obowiązkiem finansowania nowych części subwencji ogólnej: ekologicznej i rekompensującej – wskazuje.
Szacunkowy roczny koszt wprowadzenia nowej subwencji ekologicznej to ok. 800 mln zł rocznie.
– Co prawda w uzasadnieniu czytamy, że środki te miałyby zostać wygospodarowane ze środków pochodzących z powiększonego udziału gmin w dochodach z podatku dochodowego od osób fizycznych, ale mechanizm ten nie znajduje odzwierciedlenia w przepisach – wyjaśnia bankowiec.
Samorządowcy jednak nie zamierzają składać broni.
– Wnosząc projekt, wykazaliśmy, że obowiązująca ustawa o dochodach jednostek samorządu terytorialnego jest przestarzała, niedostosowana do obecnej sytuacji i wymaga zmiany – zwraca uwagę Andrzej Porawski.
W latach 2005–2011 nastąpiły liczne zmiany ustawowe, które spowodowały spadek dochodów własnych jednostek samorządu terytorialnego o 8 mld zł rocznie. Tyle też chcą odzyskać, zwiększając swój udział w podatku PIT. Zgodnie z projektem miałby on wynosić 48,78 proc. dla gmin; 13,03 proc. dla powiatów oraz 2,03 proc. dla województw. Obecnie wynoszą one 39,34 proc. (gminy), 10,25 proc. (powiaty) i 1,6 proc. (województwa).
– Liczymy, że rozpoczęta dyskusja doprowadzi albo do korekty obowiązującego systemu, albo do uchwalenia nowej ustawy – dodaje samorządowiec.
etap legislacyjny: podkomisja sejmowa