Reklama

Kurator nie ma prawa blokować wspólnoty gruntowej

Jeśli wspólnota gruntowa nie ma zarządu uprawnionego do jej reprezentowania, sąd opiekuńczy musi wyznaczyć dla niej kuratora

Aktualizacja: 09.04.2008 07:29 Publikacja: 09.04.2008 01:43

Kurator ten powinien niezwłocznie zwołać zebranie jej członków w celu powołania zarządu.

Takie jednoznaczne stanowisko zajął w uchwale z 7 marca 2008 r. Sąd Najwyższy (sygn. III CZP 8/08).

SN wyjaśnił w niej wątpliwość prawną powstałą na tle długoletnich sporów między członkami Spółki dla Zagospodarowania Wspólnoty Leśno-Gruntowej w Siewierzu a gminą Siewierz. Chodzi o prawo własności 1130 ha gruntów położnych na terenie tej gminy, mających nieuregulowany status prawny. Gmina twierdzi, że zgodnie z art. 7 ustawy komunalizacyjnej stanowią one od 27 maja 1990 r. mienie gminne, a mieszkańcy gminy uprawnieni do udziału we wspólnocie uważają, że należą one do tej wspólnoty. Powołują się na zapis biskupów krakowskich na rzecz mieszczan siewierskich, potwierdzony następnie aktem nadawczym z 1792 r. króla Stanisława Augusta Poniatowskiego.

Prawne ramy dla spółki, o jaką chodzi w tej sprawie, stworzyła ustawa z 1963 r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych. Stare spółki funkcjonujące na podstawie ustawy z 1938 r. o uporządkowaniu wspólnot gruntowych mogły działać nie dłużej niż do utworzenia nowej spółki. Statut nowej spółki siewierskiej został zatwierdzony w 1987 r. i z tym momentem uzyskała ona osobowość prawną. Po jego zatwierdzeniu ogólne zebranie członków wspólnoty miało wybrać zarząd uprawniony do działania w jej imieniu oraz komisję rewizyjną.

Powstał jednak problem, bo do dziś nie zostały wydane przewidziane w ustawie z 1963 r. decyzje: wskazująca, które nieruchomości stanowią wspólnotę gruntową, oraz ustalająca wykaz uprawnionych do udziału w tej wspólnocie.

Reklama
Reklama

Osoby uważające się za członków siewierskiej wspólnoty próbowały na drodze administracyjnej uzyskać takie ustalenia. Sprawa trafiła do NSA, który wobec tego, że w istocie szło o prawo własności, stwierdził, iż rozstrzyganie takich sporów należy do sądów powszechnych. Kolejna próba uzyskania decyzji ustalających skończyła się umorzeniem sprawy w 2006 r. przez starostę będzińskiego.

Gmina wystąpiła do sądu cywilnego z wnioskiem o ustalenie, że 1130 ha spornych gruntów stało się w myśl ustawy komunalizacyjnej jej własnością jako mienie gminne. Sąd I instancji zawiesił to postępowanie m.in. z braku zarządu uniemożliwiającego działanie spółki. W grudniu 1999 r. w odrębnym postępowaniu sąd opiekuńczy wyznaczył kuratora dla spółki w osobie Anny K. wskazanej przez gminę. Członkowie wspólnoty kilkakrotnie bezskutecznie występowali do sądu o zmianę kuratora, z uzasadnieniem, że wbrew obowiązkowi nie powołał dotychczas organów spółki. Sąd jednak odmawiał.

Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego w związku z ostatnim takim wnioskiem oddalonym przez sąd I instancji w kwietniu 2007 r. Z pytaniem prawnym zwrócił się do SN sąd II instancji, do którego wpłynęło zażalenie członków wspólnoty. SN stwierdził, że kurator powinien niezwłocznie zwołać zebranie jej członków w celu powołania zarządu. Nie miał też wątpliwości, że spółka istnieje.

Po powołaniu zarządu spółka będzie mogła działać, a więc i podjąć obronę swych racji w zawieszonej dziś sprawie cywilnej o ustalenie, że sporne grunty należą do gminy. Na rozstrzygnięcie tego sporu, tym razem na drodze postępowania cywilnego, przyjdzie jednak zapewne poczekać.

Nieruchomości
To może być koniec odśnieżania chodników przez właścicieli posesji. Skarga do TK
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama