Trwają ferie. To zaś powoduje, że coraz więcej osób się przemieszcza, również autostradami. Sęk w tym, że polscy kierowcy nie zawsze potrafią się po nich poruszać. Autostrada to droga szczególna i trzeba się na niej szczególnie zachować.
Rodzinna fotka
Nie ma mowy o przystanku na kawę i kanapkę na poboczu. Nie wolno też na autostradzie zawracać. W ogóle nie wolno się na niej zatrzymywać. Temu, kto zbagatelizuje zakaz, grozi wysoki mandat.
Wśród policjantów z drogówki krążą opowieści o wyczynach polskich kierowców. Przykład? Między dwoma zjazdami na parkingi młody mężczyzna zatrzymał samochód, ustawił całą rodzinę na poboczu i zaczął fotografować. Nie reagował na sygnały przejeżdżających obok.
– Kierowcy często zapominają, że autostrady to drogi o ograniczonej dostępności – mówi „Rz" Łukasz Ziemiński z wielkopolskiej drogówki. I dodaje, że jeszcze niedawno można na nich było zobaczyć rowerzystów.
– Zdarzył się nawet traktorzysta, który, wjeżdżając jednym ze zjazdów, zagapił się i wylądował na autostradzie. Policyjny patrol wyprowadził go na właściwy zjazd i drogę – wspomina policjant. Fakt, że się tam znalazł, był zagrożeniem dla innych i dla niego.
Przeznaczenie autostrady do szybkiego i masowego ruchu pojazdów powoduje, że mogą się po nich poruszać tylko pojazdy samochodowe, które rozwijają prędkość co najmniej 40 km na godzinę.
Większość kierowców pamięta o maksymalnej dopuszczalnej prędkości, tj. 140 km na godzinę. Rzadko kiedy, jak twierdzą policjanci, jeżdżą wolniej. Ale wyjątki się zdarzają. Katowicka drogówka zatrzymała niedawno kierowcę malucha. Mężczyzna z dwójką pasażerów jechał lewym pasem 30 km na godzinę. Policjanci przekonywali go, że tak wolna jazda jest zabroniona. Mężczyzna, mimo że groził mu jeszcze mandat za niesprawne światła, oznajmił, że jego „maszyna więcej nie pociągnie".
Sporo zakazów
Polski kodeks drogowy przewiduje kilka istotnych zasad obowiązujących właśnie na najszybszych drogach. Nie wolno cofać ani zawracać pojazdu. Złamanie tych zakazów było już przyczyną niejednego tragicznego wypadku. Dwa lata temu na A4 kierowca ciężarówki próbował zawrócić i nie zachował należytej ostrożności. Zderzył się z dwoma samochodami osobowymi i busem.
Na całej długości autostrady, z wyjątkiem wyznaczonych do tego miejsc, tzw. MOP, obowiązuje zakaz zatrzymywania się. Niestety na nowo oddanych odcinkach te punkty jeszcze nie istnieją, tak więc zanim kierowca na taki odcinek wjedzie, powinien się zatrzymać i odpocząć.
Trzeba jednak pamiętać, że na drodze wszystko może się zdarzyć: awaria samochodu, brak benzyny itd. W razie awarii kierowcę obowiązują zaostrzone środki ostrożności i wzmożony system ostrzegania innych uczestników. Powinien zatrzymać samochód na pasie awaryjnym, wysiąść od strony pasażera, włączyć światła awaryjne, wystawić trójkąt ostrzegawczy. Po pomoc należy się udać do najbliższej kolumny alarmowej, umieszczonej na tym samym pasie ruchu.
Zatrzymanie na autostradzie w miejscu do tego nieprzeznaczonym kosztuje 300 zł. Mandat zapłaci też kierowca zepsutego auta, który nie oznaczy miejsca awarii.
Na zderzaku
Bardzo niebezpieczna na autostradzie jest też tzw. jazda na zderzaku. Duży odstęp zapewnia bezpieczeństwo na wypadek konieczności awaryjnego hamowania, a także nagłego pogorszenia widoczności, np. po wjechaniu w mgłę lub dym.
Nie potrzeba jednak żadnych klęsk, by mieć kłopoty. Młody tata podróżował z maluchem w foteliku na przednim siedzeniu. Kiedy synkowi wypadł smoczek, ojciec na chwilę schylił głowę, aby go poszukać. Nie zdążył się wyprostować, kiedy wjechał w tył hamującego przed nim samochodu. Na szczęście skutki nie były poważne.
Groźna senność
Jednym z głównych powodów wypadków, do których dochodzi na autostradach jest zaśnięcie za kierownicą. Ale nie jedynym.
Tak samo jak w przypadku dróg krajowych największą liczbę wypadków powoduje niedostosowanie prędkości do warunków ruchu (84 wypadki w 2013 r.). Na drugim miejscu (42 wypadki) jest zaśnięcie i zmęczenie kierowcy. Senność zmotoryzowanych spowodowana jest zwykle długotrwałą, monotonną jazdą i brakiem przerw na odpoczynek. Przyczyną wypadków jest też niezachowanie właściwej odległości między pojazdami i nieprawidłowa zmiana pasa ruchu.