Jan Golba, burmistrz Muszyny i prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP, oskarża Fundację ClientEarth o przygotowanie tendencyjnego raportu o jakości powietrza. Zapowiada, że będzie domagać się od fundacji miliona złotych na pokrycie strat wizerunkowych. Ekolodzy odpierają zarzuty.
Kontrowersyjny raport
Spór dotyczy opublikowanej 18 grudnia 2014 r. na stronie internetowej ClientEarth „Oceny powietrza w Polsce – raportu w sprawie zagadnień związanych z jakością powietrza w Polsce oraz pobieraniem opłat miejscowych i opłat uzdrowiskowych". Wynika z niej, że w wielu regionach kraju, zwłaszcza w gminach uzdrowiskowych, normy jakości powietrza są znacznie przekroczone.
– Pomysł wniesienia pozwu przeciwko ClientEarth jak najbardziej popieram – deklaruje Jerzy Terlecki, burmistrz Polanicy-Zdrój.
– Raport, z którego wynika, że powietrze w Warszawie jest czystsze niż w uzdrowisku, z pewnością rzetelny nie jest – mówi burmistrz Polanicy. I zapewnia, że jeśli znajdzie źródło finansowania inwestycji, gotów jest zainstalować na terenie gminy analizatory, które na bieżąco będą informować o poziomie zanieczyszczeń.
Małgorzata Smolak, prawniczka fundacji i współautorka raportu, zapewnia, że raport został opracowany na podstawie danych uzyskanych od generalnego i wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska. – Wynika z nich, że na terenie m.in. małopolskich gmin stężenie rakotwórczego benzo(a)pirenu jest zbyt wysokie. Roszczenia pana burmistrza Muszyny uznajemy za nadużycie prawa służące wywołaniu tzw. efektu zmrożenia, gdy wobec toczącej się debaty publicznej żąda się zapłaty astronomicznie wysokiego odszkodowania, żeby zakneblować usta społeczeństwu obywatelskiemu – podkreśla Małgorzata Smolak.