Mamy złe wiadomości dla dłużników alimentacyjnych: o umorzenie należności, jakie są winni państwu, mogą się starać tylko w wyjątkowych sytuacjach. Pobyt w więzieniu takiej nie stanowi. Wynika tak z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Zasadą jest, że dłużnik alimentacyjny jest zobowiązany oddać państwu to, co w jego imieniu wypłacił fundusz alimentacyjny. Świadczenia z tego funduszu są wypłacane w ramach pomocy państwa udzielonej osobom uprawnionym do alimentów, gdy zostanie stwierdzona bezskuteczność egzekucji alimentów od zobowiązanego.
T.Z., dłużnik alimentacyjny, wystąpił do prezydenta Gdańska z wnioskiem w trybie art. 30 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Argumentował w nim, że jest inwalidą I grupy i odbywa karę pozbawienia wolności. Jego dochód z renty, którą uzyskuje w związku z inwalidztwem, po potrąceniach przez komornika na spłatę należności wypłaconych z funduszu alimentacyjnego to 280 zł. Twierdził, że jego sytuacja materialna wpędziła go w spiralę zadłużenia, a sytuacja na rynku pracy jest taka, że niepełnosprawny nie może znaleźć pracy.
Na utrzymaniu państwa
Prezydent Gdańska odmówił umorzenia egzekwowanych od T.Z. alimentów. Wskazał m.in., że T.Z. przebywa w zakładzie karnym, w związku z czym znajduje się na utrzymaniu państwa, więc sam i z własnych dochodów kosztów utrzymania nie ponosi.
– Wnioskodawca ma zapewnione zaspokojenie podstawowych potrzeb bytowych, a tytułem spłaty należności alimentacyjnych jest potrącana jedynie część jego dochodu – wskazywał prezydent Gdańska. – Sytuacja dochodowa dłużnika nie może zatem zostać uznana za uzasadniającą udzielenie najdalej idącej ulgi w spłacie zobowiązań z tytułu wypłaty świadczeń alimentacyjnych – wyjaśniał.
Decyzja ta została utrzymana w mocy zarówno przez samorządowe kolegium odwoławcze, jak i Wojewódzki Sąd Adminstracyjny w Gdańsku.
Skarżący nie ma racji
Również NSA nie dopatrzył się powodów, aby zaskarżony wyrok i decyzje administracyjne uchylić.
– Orzekanie na podstawie art. 30 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów odbywa się w ramach tzw. uznania administracyjnego. Organ może ograniczyć nałożony na dłużnika obowiązek, jednak nie ma takiego obowiązku – wskazywał sąd. – W badanej sprawie organy wzięły pod uwagę zarówno sytuację materialną Z.T., fakt przebywania przez niego w placówce zapewniającej całodobowe utrzymanie, jak i stopień zadłużenia z tytułu wypłaconych z budżetu państwa świadczeń – wskazywał sąd. I dodał, że wszystkie zapadłe w sprawie rozstrzygnięcia zostały też odpowiednio uzasadnione.
Sygnatura akt: I OSK 1549/14
Nie ma dowolności w rozstrzyganiu
Uprawnienie organu administracyjnego do wyboru jednego z kilku rozwiązań (tzw. uznanie administracyjne) nie oznacza swobody czy dowolności działania administracji. Świadczą o tym liczne argumenty.
Po pierwsze, swobodne uznanie przysługuje administracji tylko wtedy, jeśli zostało to wyraźnie wskazane w przepisie ustawy.
Po drugie, zakres uznania jest ograniczony ogólnymi zasadami postępowania administracyjnego, w szczególności zasadami uwzględniania interesu społecznego oraz słusznego interesu obywateli.
Po trzecie, uprawnienie do wydawania decyzji o charakterze uznaniowym nie zwalnia organu z obowiązku zgromadzenia i wszechstronnego zbadania materiału dowodowego i wydania decyzji przekonującej pod względem prawnym i faktycznym. Organ jest zatem zobowiązany do wyjaśnienia, jakie okoliczności skłoniły go do wydania takiej, a nie innej decyzji.