Reklama

Wójt nie może zawrzeć umowy z radnym własnej gminy

Spółka cywilna, w której jednym ze wspólników jest radny, nie powinna startować w gminnym przetargu

Publikacja: 27.08.2008 06:36

Polskie przepisy pozwalają, by w przetargach gminnych wygrywały spółki, których jednym z udziałowców jest radny. Umowa jest bowiem zawierana z osobą prawną, czyli spółką. Prawo zaś zakazuje jedynie powierzania przez wójta (bądź burmistrza czy prezydenta miasta) pracy radnemu na podstawie umowy cywilnoprawnej (art. 24d ustawy o samorządzie gminnym).Dlatego jeśli radny prowadzi interes na podstawie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej, to nie można z nim zawrzeć umowy o zamówienie publiczne.

Zagadnienia z tym związane opisaliśmy już w artykule „Pieniądze gminy trafiają do spółki radnego” („Rz” z 6 sierpnia 2008 r.). Okazuje się jednak, że nie wyczerpaliśmy tematu. Z listów czytelników wynika, że nierozwiązany wciąż pozostaje problem uczestnictwa w gminnym przetargu spółki cywilnej, w której jednym z udziałowców jest radny.

Zdaniem Grzegorza Wicika, eksperta z Instytutu Zamówień Publicznych, start spółki cywilnej w gminnym przetargu powinien być traktowany tak jak udział w nim samego radnego.

– Spółka taka nie ma osobowości prawnej. To nie ze spółką zawiera się umowę o zamówienie publiczne, ale z jej wspólnikami. Jeśli wspólnikiem tym jest radny pełniący mandat w gminie, która zorganizowała przetarg, to – zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym – nie można z nim zawrzeć umowy cywilnoprawnej – tłumaczy ekspert.

Co zatem powinien zrobić zamawiający w takiej sytuacji? – Odrzucić ofertę złożoną przez wspólników spółki cywilnej – nie ma wątpliwości Grzegorz Wicik. Podstawę do tego daje art. 89 ust. 1 pkt 8 prawa zamówień publicznych. Nakazuje on odrzucać ofertę nieważną na podstawie odrębnych przepisów. Zgodnie zaś z art. 58 kodeksu cywilnego czynność prawna sprzeczna z ustawą (w tej sytuacji sprzeczna z ustawą o samorządzie gminnym lub powiatowym) jest nieważna.

Reklama
Reklama

Sytuacja komplikuje się wówczas, gdy zamawiającym nie jest bezpośrednio gmina, ale jej jednostka organizacyjna. Umowę zawiera bowiem ze strony zamawiającego nie wójt, burmistrz czy prezydent, lecz dyrektor takiej jednostki.

Czy to oznacza, że radny może otrzymać takie zlecenie? Jeśli odczytać literalnie art. 24d ustawy o samorządzie gminnym, mogłoby się wydawać, że tak. Zakazuje on wójtowi powierzania pracy radnemu gminy, w której ten radny uzyskał mandat, na podstawie umowy cywilnoprawnej. Tu zaś pracę powierza (i podpisuje umowę) dyrektor jednostki organizacyjnej.

Taka interpretacja wydaje się jednak nieuprawniona. Jednostka organizacyjna nie ma bowiem osobowości prawnej. To nie z nią, ale z gminą wykonawca zawiera umowę. Nawet jeśli jest pod nią podpisany dyrektor jednostki organizacyjnej, to działa on z upoważnienia i na podstawie pełnomocnictwa wójta, burmistrza czy prezydenta.

Nieruchomości
Sąsiad chce zwrotu pieniędzy za płot? Ważne są dwie kwestie
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
Tyle wyniosą świadczenia po waloryzacji. ZUS podał kwoty
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama