Reklama

Przemysław Rosati: W Trybunale Stanu dochodzi do aktów anarchii

Działania przewodniczącej Małgorzaty Manowskiej i wiceprzewodniczącego Piotra Andrzejewskiego nie mają podstaw prawnych. Można mówić o wygaszaniu Trybunału Stanu – twierdzi mec. Przemysław Rosati, szef Naczelnej Rady Adwokackiej i członek TS.
Przemysław Rosati: W Trybunale Stanu dochodzi do aktów anarchii

Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati i Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska

Foto: Tytus Żmijewski/Albert Zawada/PAP

Pod rygorem kary porządkowej do 4 kwietnia przewodnicząca Trybunału Stanu Małgorzata Manowska ma czas na zwołanie posiedzenia pełnego składu tego organu, który miałby odpowiedzieć na zagadnienia prawne dotyczące wyznaczania składów orzekających. Pytania te zadało trzech sędziów, w tym pan, rozpatrując wniosek o wyłączenie jednego z sędziów w sprawie byłego szefa KRRiT – Macieja Świrskiego. Jest już odpowiedź prezes Manowskiej: „To niedopuszczalne”. Co pan na to?

Wszystko to, co postanowił trzyosobowy skład, ma oparcie w przepisach. Bowiem zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu przepisy kodeksu postępowania karnego stosuje się odpowiednio. Odpowiednie stosowanie, o czym wie już każdy student prawa, jest stosowaniem wprost, z modyfikacjami albo niestosowaniem danego przepisu.

Czytaj więcej

Wezwali przewodniczącą Trybunału Stanu pod rygorem kary. Oto odpowiedź Manowskiej

Czy chce pan powiedzieć, że prezes Manowska nie wie tego, co student prawa?

Niestety nie mogę tego wykluczyć, ponieważ pani Manowska jest specjalistką od procedury cywilnej i rozumiem, że poruszanie się w ramach procedury karnej może nastręczać trudności. Dlatego warto zachować się w imię zasady: „milczenie jest złotem, a mowa srebrem”. Przepisy pozwalają sięgnąć po rozwiązania wskazane w k.p.k. i zastosować je odpowiednio po to, żeby zapewnić Trybunałowi Stanu możliwość rozpoznania sprawy pana Macieja Świrskiego w rozsądnym czasie. Pan Świrski stoi pod zarzutem deliktu konstytucyjnego i, jak każdy obywatel, ma prawo do tego, aby jego sprawa została rozpoznana w krótkim terminie oraz przez niezawisły i bezstronny skład ustanowiony na podstawie ustawy.

Reklama
Reklama

Według prezes Manowskiej to wezwanie do zwołania przez nią pełnego składu Trybunału Stanu nie mieści się w granicach wyznaczonych przez prawo, w tym k.p.k., i jest próbą wykreowania nowego uprawnienia. Jak pan na to odpowie?

Prosto. Odpowiednie zastosowanie przepisów kodeksu postępowania karnego na podstawie artykułu 18 ust. 2 ustawy o Trybunale Stanu pozwala na sięgnięcie po tego rodzaju rozwiązanie procesowe, które zastosował trzyosobowy skład. Przyjmuję, że pani prezes nie zna procedury karnej. Ponadto jej kuriozalne oświadczenie wprowadza nowy standard funkcjonowania przewodniczącego Trybunału Stanu i nie ma żadnego oparcia w przepisach. Czy ktokolwiek wyobraża sobie sytuację, w której prezes sądu rejonowego komentuje orzeczenia wydawane w tym sądzie, bo mu się nie podobają?

Prezes Manowska twierdzi też, że oczekiwanie załatwienia tej sprawy, w tak krótkim czasie, jaki został jej dany, można uznać za naiwność. Jej zdaniem wasze działanie ma wyraźnie polityczne podłoże. O jakie polityczne motywy chodzi?

Pani prezes Manowska była kiedyś czynnym politykiem, wiceministrem sprawiedliwości i być może jest to jakaś naleciałość. Jednak nie wszystko na świecie jest polityką. To, co zrobił trójkowy skład Trybunału Stanu, ma podstawę w przepisach. Poza tym sugestia, że rozstrzygnięcie tych zagadnień prawnych miałoby trwać dwa lata, świadczy o tym, że pani Manowska jest przyzwyczajona do stylu pracy, w którym sprawy rozpatrywane są przez długie lata. W istocie to nie są skomplikowane zagadnienia, a termin zakreślony do ich rozpoznania jest wystarczający do zorganizowania posiedzenia pełnego składu Trybunału i przeanalizowania tych zagadnień przez wszystkich członków Trybunału Stanu. Skandaliczne jest też sugerowanie przez prezes Manowską, że należy sporządzić jakiś projekt orzeczenia w sprawie zagadnienia, zanim pozna się stanowisko członków Trybunału. Wskazywanie, że coś należałoby zrobić poza posiedzeniem pełnego składu przywodzi mi na myśl złe skojarzenia.

Od dwóch lat jako członkowie Trybunału Stanu domagacie się zwołania pełnego składu, aby – cytując pana – „zmienić regulamin i zlikwidować jedynowładztwo Małgorzaty Manowskiej” w tym organie. Czy zatem obecne działania w sprawie Świrskiego nie mają być sposobem na przymuszenie Manowskiej do tego?

Jeżeli te zagadnienia zostaną rozstrzygnięte w ten sposób, że nie jest dopuszczalne kształtowanie składów orzekających Trybunału Stanu na podstawie zarządzenia pani Manowskiej, to konieczne będzie uchwalenie nowego regulaminu Trybunału albo znowelizowanie obecnego. Faktem jest, że regulamin przypisuje za daleko idące kompetencje przewodniczącemu Trybunału Stanu.

Reklama
Reklama

Z odpowiedzi prezes Manowskiej wynika, że posiedzenia pełnego składu Trybunału Stanu do 4 kwietnia nie będzie. Co dalej?

Kolejne posiedzenie składu, który przedstawił zagadnienia prawne, wyznaczone jest na 8 kwietnia. Wtedy też trzyosobowy skład rozważy, co zrobić w tej sytuacji procesowej. Trybunał nie może pozostawać bierny.

Czytaj więcej

Ruch prokuratury w sprawie Małgorzaty Manowskiej. Jest nowe śledztwo

Trybunał Stanu nadal nie rozstrzygnął także sprawy dotyczącej immunitetu samej Małgorzaty Manowskiej. Prokuratura chce postawić jej trzy zarzuty, ale bez uchylenia immunitetu jest to niemożliwe. Czy w tej sprawie coś drgnęło?

Jak dowiadujemy się ze strony Trybunału Stanu, wiceprzewodniczący tego organu – Piotr Andrzejewski zdążył już zwrócić się w tej sprawie do prezydenta, aby dokonał on jakiegoś potwierdzenia okoliczności, ale nie mają one żadnego znaczenia w tym postępowaniu. Poza tym pan Andrzejewski zwrócił prokuraturze wniosek o uchylenie immunitetu pani Manowskiej. To są działania, które nie mają żadnego oparcia w przepisach i mają charakter obstrukcyjny. To tak jakby wiceprezes sądu odesłał prokuraturze akt oskarżenia bez podania podstawy prawnej dla tej decyzji. To klasyczny przykład anarchii.

Co dalej zatem ze sprawą prezes Manowskiej w Trybunale Stanu?

Reklama
Reklama

Obecnie, jak wynika z treści przywołanego pisma pana Andrzejewskiego, trwa jakaś nieznana prawu próba konwalidacji przez prezydenta wniosku prokuratury. To po prostu wielkie nieporozumienie. Wniosek o uchylenie immunitetu członka Trybunału Stanu może pochodzić od każdego prokuratora. W związku z tym wszystkie dywagacje pana Andrzejewskiego nie mają żadnej racjonalnej i prawnej podstawy. Piłka jest po stronie prokuratury. To ona powinna ocenić czynności podejmowane przez pana Andrzejewskiego i podjąć w tej sprawie decyzję. Czy prokuratura chce być nadal biernym widzem bezprawia? To pytanie do pana Dariusza Korneluka, który stoi dziś na czele prokuratury.

Jak widzimy, w sprawach, które trafiły do Trybunału Stanu  czy to Macieja Świrskiego, czy to Małgorzaty Manowskiej  niewiele się dzieje. Czy Trybunał wypełnia jeszcze swoją rolę, czy mamy raczej do czynienia z jego wygaszaniem?

Skład trzyosobowy, któremu przewodniczę, wypełnia swoją rolę. Natomiast zasadniczy wpływ na funkcjonowanie całego organu ma przewodnicząca i wiceprzewodniczący, których obecne działania uważam za pozbawione podstaw prawnych. W konsekwencji w Trybunale dochodzi do aktów anarchii. Oceniając ich zachowanie, podzielam diagnozę, że można mówić o wygaszaniu Trybunału Stanu.

W związku z nadchodzącą zmianą pierwszego prezesa Sądu Najwyższego zmieni się też przewodniczący Trybunału Stanu. Czy spodziewa się pan, że będzie to nowe otwarcie dla tego organu?

Zobaczymy. Ludzie i ich postawy zawsze definiują działalność danego organu. Wszystko zależy od tego, jakie cele będzie chciał osiągnąć nowy I prezes SN i przewodniczący Trybunału. Czy będzie prowadził instytucję tak, żeby pociąganie do odpowiedzialności konstytucyjnej nie było iluzoryczne, czy wręcz odwrotnie? Czas pokaże.

Reklama
Reklama

Przemysław Rosati – prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, członek Trybunału Stanu

Czytaj więcej

Wybory kandydatów na pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Znamy wyniki
Sądy i trybunały
Nowym sędziom TK grozi finansowa próżnia. Kto im będzie płacił?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Sądy i trybunały
Czy sędziowie mogą pracować lepiej i szybciej? Adwokaci: tak
Dobra osobiste
„Ołowiane dzieci”: rodzina lekarki kontra Netflix. Prawnik o szansach pozwu
Sądy i trybunały
Wezwali przewodniczącą Trybunału Stanu pod rygorem kary. Oto odpowiedź Manowskiej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama