Pani sędzio, jest pani prezesem największego sądu w kraju. W lipcu kończy pani 65 lat. Chce pani orzekać i zarządzać dalej?
Tak, chcę nadal orzekać i zarządzać Sądem Okręgowym w Warszawie.
Dlaczego więc nie wystąpiła pani o zgodę na wydłużenie orzekania do Krajowej Rady Sądownictwa?
W mojej ocenie, ale też nie tylko w mojej, w świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Sądu Najwyższego w tej chwili nie ma KRS tożsamej z organem określonym w konstytucji. To jest bezsporne, że obecna KRS straciła swoją konstytucyjną tożsamość. Dlatego nie skierowałam swojego oświadczenia o zgodę na dalsze orzekanie do KRS, ale złożyłam to oświadczenie na ręce jednego z konstytucyjnych członków KRS, czyli ministra sprawiedliwości.
Czytaj więcej
Musimy zacząć przywracać normalność u nas w sądzie – mówi „Rz” sędzia Beata Najjar, którą w czwartek poparło 179 z blisko 300 uczestników zgromadze...
Tylko minister wysłał je dalej do KRS.
Tak, ale zastrzegł, że przekazanie oświadczenia o woli dalszego zajmowania stanowiska sędziego do Krajowej Rady Sądownictwa oznacza przekazanie ww. oświadczenia do organu pełniącego tylko i wyłącznie funkcję jego odbiorcy. Jak oświadczył minister, wymóg złożenia w odpowiednim terminie takiego oświadczenia jest niezbędnym warunkiem dalszego pełnienia służby sędziowskiej, co nie jest kwestionowane w świetle orzecznictwa i przepisów prawa europejskiego.
Ile czasu ma sędzia na złożenie wniosku o dalsze orzekanie?
Termin zgodnie z ustawą Prawo o ustroju sądów powszechnych na złożenie tego oświadczenia to nie wcześniej niż 12 miesięcy i nie później niż 6 miesięcy przed osiągnięciem wieku 65 lat. Ja złożyłam takie oświadczenie w styczniu 2025 r., z zachowaniem sześciomiesięcznego terminu.
Pani prezes, ale teraz ze strony obecnej KRS padają zarzuty, że czynności podejmowane przez panią po lipcu 2025 r. będą niezgodne z prawem.
Nie zgadzam się z tym twierdzeniem. Dopóki w mojej sprawie nie zdecyduje konstytucyjny organ, zamierzam pracować.
Ze strony obecnej KRS sypią się gromy, że pani już nie może rządzić SO w Warszawie, że wszystko, co pani zrobi, podpada pod art. 231 kodeksu karnego, czyli przekroczenie uprawnień.
Artykuł 69 § 1b zdanie 3 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych mówi, że sędzia pozostaje na stanowisku do czasu zakończenia postępowania, czyli rozpoznania wniosku przez prawidłowo ukształtowaną KRS. Dopóki to nie nastąpi, ja w dalszym ciągu zajmuję stanowisko i spokojnie mogę orzekać i zarządzać SO w Warszawie.
Przewodnicząca KRS powołuje się na decyzję Sądu Najwyższego w sprawie konsekwencji orzekania przez sędziego, który ukończył 65 lat i nie miał zgody na dalsze orzekanie. Czy pani ta decyzja SN też dotyczy?
Ta decyzja dotyczy zupełnie innej sprawy. Chodziło w niej o sędziego, który w ogóle nie złożył oświadczenia dotyczącego woli dalszego zajmowania stanowiska. Dopiero później, po jakimś czasie, wniósł o przywrócenie terminu do złożenia tego oświadczenia. On po prostu w ogóle nie oświadczył woli dalszego zajmowania stanowiska. W takiej sytuacji to jest termin zawity i nie ma szansy na jego przywrócenie. Krótko mówiąc, ten termin mija bezpowrotnie. W moim przypadku nie było takiej sytuacji. Ja oświadczenie złożyłam w ustawowym terminie.
Czytaj więcej
Połowa członków tzw. sekcji „neosędziów” warszawskiego Sądu Okręgowego złożyła pozew do sądu pracy. Domagają się powrotu do wykonywania dawnych obo...
Będzie pani prezesem przez następne miesiące?
Myślę, że i lata. Oczywiście tu też jest kwestia decyzji ministra sprawiedliwości. To on decyduje o tym, czy ja tym prezesem będę, czy nie. Zawsze można zostać odwołanym z tej funkcji, bo zawsze może się coś wydarzyć. Jeśli chodzi o tę obecną okoliczność, uważam, że nie ma żadnych przeszkód formalnych czy merytorycznych, które spowodują, że nim nie będę.
Jak się rządzi Sądem Okręgowym w Warszawie?
Ciężko.
Dlaczego ciężko?
Dlatego że skala problemów, które trzeba rozstrzygnąć, jest ogromna. Skala zaniedbań, które przez te ostatnie lata miały miejsce, też jest ogromna. Uporządkowanie tego wszystkiego wymaga czasu. Sądy mierzą się same z przeciwnościami, bo jak dotąd nie ma zmian ustawowych, więc sami musimy rozwiązywać problemy.
Czytaj więcej
Czy projektodawca chce jednak otworzyć drogę, tak dla KRS jak i SN, do indywidualnej weryfikacji neosędziego w trybie pozakonkursowym? Zapytajmy, c...
Dajecie radę?
Myślę, że sobie radzimy. Gdyby już nastąpiły zmiany ustawowe związane z powołaniem konstytucyjnej KRS i określeniem statusu neosędziów, to byłoby nam łatwiej. Nie musielibyśmy wtedy sami tych problemów rozwiązywać.
A jak pani ocenia propozycje przywracania praworządności?
Wydaje mi się, że pierwszy zaproponowany wariant ustawy jest zdecydowanie lepszy, krótszy. Czyli ten, który mówi o tym, że sędzia awansowany przez neo-KRS wraca na swoje dotychczasowe miejsce i potem startuje w nowym konkursie przed nową legalną KRS. Uważam, że najlepszy jest taki projekt i najlepsze jest takie rozwiązanie, które szybko, jak najszybciej, rozwiąże ten problem. To nie sądy powinny się z nim borykać. To zadanie władzy ustawodawczej.
Czytaj więcej
Sądownictwo jest pacjentem, którego trzeba szybko reanimować. Nasze projekty prowadzą do uporządkowania wymiaru sprawiedliwości. Prędkości jednak s...