Z raportu opracowanego na potrzeby Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że wiele państw korzysta z instytucji sędziego pokoju. W Polsce, choć ma ona wielu zwolenników, od lat nie może się przebić. Instytut Wymiaru Sprawiedliwości przyjrzał się, jak wprowadzano instytucję we Włoszech, USA, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii. Wiele państw już korzysta ze wsparcia sądów w najdrobniejszych sprawach, głównie karnych. W Polsce takich jest ok 600 tys. rocznie – wynika z raportu.

Bierzmy przykład

Tryb wyboru na urząd sędziego pokoju różni się od powoływania sędziów zawodowych. Po przejściu procedury naboru powołania dokonuje minister sprawiedliwości. To urząd kadencyjny, a okres jego pełnienia nie może przekroczyć ośmiu lat.

Czytaj także: Tomasz Krawczyk o sądach pokoju: Za stołem obywatel, ale obok... prawnik

„Sędziowie pokoju we Włoszech wykonują zarówno zadania polegające na wspieraniu sędziów zawodowych, jak i własne orzecznicze, sprawując jurysdykcję w sprawach cywilnych i karnych oraz prowadząc postępowania pojednawcze" – czytamy w podsumowaniu raportu.

Zasadą jest, że tacy sędziowie w sprawach karnych rozstrzygają jedynie te mniejszej wagi, mogąc stosować ściśle określone sankcje, głównie o charakterze pieniężnym. Nie mogą wymierzać kar ograniczenia wolności.

Sędziowie pokoju podlegają podobnym wymogom dyscyplinarnym jak sędziowie zawodowi. Urząd sędziego pokoju jest funkcją honorową, przez co powierzanie mu konkretnych obowiązków musi się odbywać w taki sposób, by zapewnić osobie pełniącej urząd możliwość wykonywania innych czynności zawodowych. Nominacja na urząd sędziego pokoju nie prowadzi do nawiązania stosunku pracy.

W Polsce dyskusja o wprowadzeniu sędziów pokoju trwa od kilku lat. Pomysł pojawił się jeszcze przed objęciem władzy przez PiS w 2015 r. – W Polsce sędziowie pokoju mieliby się zająć drobnymi sprawami karnymi. Warunkiem koniecznym będzie w tym przypadku życiowe doświadczenie. Sądy powszechne miałyby rozpatrywać jedynie odwołania od ich werdyktów – taki pomysł na tę instytucję ma Ministerstwo Sprawiedliwości.

Po 35. roku życia

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ

Sędzia pokoju, niekoniecznie prawnik, ma być wybierany w wyborach powszechnie organizowanych na poziomie powiatu. Minimalny wiek kandydata to 35 lat.

Liczba sędziów pokoju w Polsce ma być uzależniona od liczby ludności w powiecie i „analizy przewidywanego wpływu spraw". Wciąż nie wiadomo, kto ustali ostateczną liczbę stanowisk sędziowskich. Ma być to organ niezależny od samorządu powiatowego. Kadencja sędziego pokoju ma trwać pięć lat, z możliwością powoływania na nieograniczoną liczbę kolejnych. Sprawy sędziom miałyby być przydzielane losowo.

– Ograniczenie kognicji sądów powszechnych to warunek podstawowy, by polskie sądy działały sprawniej. Jeśli mogliby w tym pomóc sędziowie pokoju, to jest to instytucja godna polecenia, a przynajmniej sprawdzenia – mówi warszawski sędzia Marek Celej. Zastrzega, że można dyskutować o wykształceniu wymaganym od takich sędziów.

– Czekam z niecierpliwością, kiedy nasze sądy zaczną działać sprawniej, a na to, choćby ze względu na pandemię, się nie zanosi. Może więc to dobry moment, by pomyśleć o zmianach, które wpłyną na sprawność wymiaru sprawiedliwości – dodaje adwokat Marta Lech.