Dlaczego asystent i referendarz nie są traktowani jak adwokat i notariusz?

Asystenci i referendarze są pozbawieni pozaaplikacyjnej ścieżki do zawodu sędziego, mimo że ich doświadczenie w dużej mierze pokrywa się z doświadczeniem adwokatów, radców prawnych i notariuszy, którzy taką możliwość mają - twierdzi Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek.

Publikacja: 13.05.2024 19:10

Dlaczego asystent i referendarz nie są traktowani jak adwokat i notariusz?

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Do Biura RPO napływają liczne skargi asystentów sędziów, referendarzy, a także sędziów, na niespójność i niekonstytucyjność niektórych zasad dostępu do zawodu sędziego oraz awansów sędziowskich. Po ich analizie RPO Marcin Wiącek zwrócił się do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara o rozpatrzenie propozycji zmian Prawa o ustroju sądów powszechnych, ustawy z 2017 r. o Sądzie Najwyższym oraz ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury.

Czytaj więcej

Referendarze sądowi walczą o swoje

Asystenci i referendarze dyskryminowani

Asystenci i referendarze wskazują, że jeszcze latach 2001-2017 r. mieli możliwość ubiegania się o powołanie na urząd sędziego pod warunkiem odpowiedniego stażu pracy na stanowisku asystenckim/referendarskim oraz zdania egzaminu sędziowskiego. Taka możliwość przysługuje obecnie już tylko osobom, które ukończyły aplikację sądową na dawnych zasadach i ostatecznie wygaśnie 21 czerwca 2024 r.

RPO zdaje sobie sprawę, że jest to konsekwencja zmiany systemowej,, która pozostaje w gestii ustawodawcy i nie kwestionuje jej co do istoty. Jednak — jak wskazuje — sam ustawodawca stworzył jednak tzw. pozaaplikacyjną ścieżkę do zawodu sędziego, umożliwiającą prawnikom wykonującym określone zawody o ubieganie się o powołanie sędziowskie. Może z niej skorzystać m.in. prawnik, który pracował w polskiej szkole wyższej, w Polskiej Akademii Nauk, w instytucie badawczym lub innej placówce naukowej i ma tytuł naukowy profesora albo stopień naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych lub wykonywał zawód adwokata, radcy prawnego lub notariusza przez co najmniej 3 lata. 

Rzecznik ma wątpliwości, czy konstytucyjne są przepisy, które całkowicie zamykają asystentom i referendarzom pozaaplikacyjną ścieżkę do zawodu sędziego, mimo że ich doświadczenie w dużej mierze pokrywa się z doświadczeniem adwokatów, radców prawnych i notariuszy. Konstytucja gwarantuje bowiem każdemu wolność wyboru i wykonywania zawodu, którą ustawodawca może ograniczyć jedynie w celu ochrony istotnej wartości konstytucyjnej oraz z poszanowaniem zasady proporcjonalności.

Rzecznik widzi też naruszenie zasady równości, która  wymaga podobnego traktowania osób znajdujących się w podobnej sytuacji.

- Asystenci i referendarze, którzy zdali egzamin sędziowski, adwokacki, radcowski lub notarialny, dysponują podobną wiedzą teoretyczną na temat różnych dziedzin prawa i podobnymi umiejętnościami w zakresie sporządzania pism prawniczych, co adwokaci, radcowie i notariusze — pisze Marcin Wiącek.

"Nie oznacza to jednak, że asystenci i referendarze do zawodu sędziego powinni mieć dostęp na takich samych zasadach jak adwokaci i radcowie prawni, a to z uwagi na różnice w posiadanym doświadczeniu zawodowym" - pisze RPO do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.

Czytaj więcej

Jak przywrócić praworządność w sądach

Rozwiązaniem może być egzamin bez aplikacji

RPO uważa, że różnice doświadczenia  asystentów i referendarzy nie przekreślają ich przydatności dla wykonywania zawodu sędziego.

„Referendarze mają doświadczenie w wykonywaniu tzw. czynności z zakresu ochrony prawnej, takich jak wydawanie nakazów zapłaty, dokonywanie wpisów do ksiąg wieczystych, obliczanie kosztów procesu czy wyznaczanie obrońcy z urzędu. Ich doświadczenia są ograniczone do węższej grupy spraw niż w przypadku asystentów sędziów, radców prawnych i adwokatów, ale są zbliżone do doświadczeń notariusza, które również są dość wąskie, aczkolwiek występują pewne różnice co do szczegółowych obowiązków.” 

RPO stoi zatem na stanowisku, że bardziej proporcjonalnym rozwiązaniem byłoby umożliwienie asystentom i referendarzom ubieganie się o powołanie na sędziego rejonowego z pominięciem aplikacji pod warunkiem dodatkowej weryfikacji umiejętności niezbędnych do orzekania przez zdanie egzaminu adwokackiego, radcowskiego lub notarialnego, względnie można rozważyć także dodatkową możliwość weryfikacji przez zdanie egzaminu sędziowskiego (co w obecnym stanie prawnym nie jest możliwe bez ukończenia aplikacji sędziowskiej)

Można też, zamiast egzaminu, wprowadzić wymóg posiadania odpowiedniego doświadczenia w wykonywaniu zawodu asystenta lub referendarza, które jednak powinno być dłuższe niż 3 lata wymagane w przypadku adwokata, radcy prawnego lub notariusza.

Awanse sędziowskie też dyskryminującymi zasadami

Rzecznik Praw Obywatelskich uważa także, że dyskryminacyjny charakter mają są obecne kryteria powołania na sędziego sądu apelacyjnego. Utrudniają bowiem możliwość awansu sędziom ze zróżnicowanym doświadczeniem zawodowym. 

Obecne przepisy przewidują pięć ścieżek powołania, w ramach których o stanowisko sędziego apelacyjnego mogą się ubiegać: 

  • sędziowie rejonowi i okręgowi oraz prokuratorzy pod warunkiem  10-letniego stażu sędziowskiego lub prokuratorskiego;
  • adwokaci, radcowie prawni, notariuszy pod warunkiem 10-letniego doświadczenia w wykonywaniu zawodu, ale tylko jeśli wykonywali jeden z tych zawodów w okresie 3 lat przed powołaniem;
  • radcowie Prokuratorii Generalnej RP pod warunkiem 10-letniego doświadczenia w wykonywaniu tego zawodu, ale tylko jeśli wykonywali jeden z tych zawodów w okresie 3 lat przed powołaniem;
  • profesorowie i doktorzy habilitowani nauk prawnych;
  • sędziowie administracyjni.

Sposób uregulowania ścieżek uniemożliwia kumulację okresu wykonywania zawodu sędziego lub prokuratora z okresami wykonywania zawodu adwokata, radcy i notariusza.  To budzi wątpliwości RPO.

Art. 64 §3 pusp stanowi, że „[n]a stanowisko sędziego sądu apelacyjnego może być powołany ten, kto wykonywał zawód lub zajmował stanowisko określone w § 2 w okresie 3 lat przed powołaniem".

- Ratio legis jest oczywista: ma zapobiegać kandydowaniu przez prawników, którzy stracili kontakt z praktyką prawniczą. Niezręczne sformułowanie przepisu uniemożliwia jednak ubieganie się o powołanie na sędziego apelacyjnego prawnikom, którzy nigdy nie stracili kontaktu z zawodem, ale przeszli z jednej korporacji prawniczej do drugiej, łącząc różne doświadczenia — twierdzi Wiącek.

RPO zwraca też uwagę na fakt, że asesorem, sędzią sądu powszechnego lub Sądu Najwyższego może być osoba, która posiada „wyłącznie obywatelstwo polskie„. Taki wymóg nie dotyczy jednak sędziów administracyjnych. W 2018 r. ówczesny Minister Sprawiedliwości wyjaśnił, że jest ono uzasadnione, bo sędziowie „muszą działać mając na względzie interes państwa i na rzecz dobra wspólnego. Ograniczenie ryzyka działania na rzecz innego państwa przez osoby sprawujące funkcje publiczne wymusza bardziej rygorystyczne wymagania państwa wobec tych osób.” Argumentacja ta jest jednak przekonująca, poza tym zakaz posiadania obywatelstw państw obcych przez sędziów jest niezgodny z prawem dostępu do służby publicznej (art. 60 Konstytucji RP) oraz zasadą równości (art. 32 Konstytucji RP).

Co proponuje Wiącek Bodnarowi

RPO proponuje przygotowanie ustawy usuwającej niespójności i niekonstytucyjne rozwiązania zawarte w przepisach regulujących zasady dostępu do zawodu sędziego, czyli:

  • umożliwienie asystentom sędziów i referendarzom skorzystanie z pozaaplikacyjnej ścieżki do zawodu sędziego rejonowego, pod warunkiem odpowiedniego doświadczenia na stanowisku oraz dodatkowej weryfikacji umiejętności niezbędnych do orzekania przez zdanie egzaminu sędziowskiego (co w obecnym stanie prawnym nie jest możliwe bez ukończenia aplikacji sędziowskiej), ewentualnie przez zdanie egzaminu adwokackiego, radcowskiego lub notarialnego;
  • zastąpienie wymogu wyłączności obywatelstwa polskiego wymogiem posiadania obywatelstwa polskiego, z możliwością łączenia go z obywatelstwami innych państw;
  • modyfikację zasad ubiegania się o powołanie na sędziego apelacyjnego przez:
  1. umożliwienie kumulacji okresów pracy wykonywania zawodu sędziego lub prokuratora z okresami pracy w zawodach adwokata, radcy prawnego, radcy Prokuratorii Generalnej lub notariusza);
  2. umożliwienie kumulacji okresów pracy wykonywania zawodu radcy Prokuratorii Generalnej z okresami pracy wykonywania zawodu radcy prawnego lub adwokata;
  3. doprecyzowanie art. 64 §3 pusp przez wskazanie, że na sędziego apelacyjnego nie może zostać powołana osoba, która w okresie 3 lat przed powołaniem nie wykonywała żadnego z zawodów wymienionych w §1-2.

Do Biura RPO napływają liczne skargi asystentów sędziów, referendarzy, a także sędziów, na niespójność i niekonstytucyjność niektórych zasad dostępu do zawodu sędziego oraz awansów sędziowskich. Po ich analizie RPO Marcin Wiącek zwrócił się do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara o rozpatrzenie propozycji zmian Prawa o ustroju sądów powszechnych, ustawy z 2017 r. o Sądzie Najwyższym oraz ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawo dla Ciebie
Prof. Andrzej Kidyba: decyzja o odsunięciu mnie od zajęć jest skandaliczna
Aplikacje i egzaminy
Nowa KRS nie zostawia suchej nitki na kandydacie Bodnara na dyrektora KSSiP
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Prawo w Firmie
Ta ustawa ma chronić przed hakerami ze Wschodu. Firmy i samorządy protestują
Prawo karne
Prokuratura umarza postępowanie w sprawie Lisa. Posłanka: Nieprawdopodobne uzasadnienie
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy