Sędzia Paweł Juszczyszyn został zawieszony w czynnościach 4 lutego 2020 r. Była to kara za to, że podczas rozpatrywania apelacji uznał za konieczne zbadanie, czy sędzia nominowany przez obecną Krajową Radę Sądownictwa, miał prawo orzekać w I instancji. Miał do tego prawo potwierdzone przez unijny Trybunał Sprawiedliwości.

W maju 2022 r. sędzia wrócił do pracy, ale prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki przeniósł go z wydziału cywilnego do wydziału rodzinnego. Podjął w nim pracę, ale wraz z pełnomocnikiem profesorem Michałem Romanowskim zaczął walczyć w sądach o powrót do starego wydziału.

W styczniu 2023 r. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy nakazał Sądowi Rejonowemu w Olsztynie w ramach tzw. zabezpieczenia niezwłocznie dopuścić sędziego do wykonywania wszystkich praw i obowiązków służbowych, a w szczególności do pełnienia funkcji orzeczniczej w I wydziale cywilnym.

Prezes Nawacki nie zastosował się do tego orzeczenia i straszył wyrzuceniem sędziego z zawodu. Juszczyszyn przestał orzekać w wydziale rodzinnym, domagając się wykonania orzeczenia. Główny rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne za rzekomą odmowę orzekania.

31 października Sąd Okręgowy w Bydgoszczy sąd oddalił zażalenie prezesa Nawackiego i utrzymał w mocy zabezpieczenie Sądu Rejonowego w Bydgoszczy, czyli już prawomocnie potwierdził, że sędzia Juszczyszyn ma wrócić do starego wydziału.

Czytaj więcej

Prezes Nawacki wreszcie ustąpił. Sędzia Juszczyszyn wraca do swego wydziału

W poniedziałek sędzia Juszczyszyn powiedział dziennikarzom, że chce doprowadzić do rozliczenia Macieja Nawackiego. - W Sądzie Rejonowym w Ostródzie jest, wniesiony przeze mnie i mojego pełnomocnika profesora Michała Romanowskiego, subsydiarny akt oskarżenia przeciwko Maciejowi Nawackiemu za niewykonanie orzeczenia z kwietnia 2021 roku nakazującego przywrócenie mnie do orzekania - poinformował.

Juszczyszyn stwierdził, że "sprawa immunitetu Nawackiego niestety została skierowana do Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego, która nie spełnia standardów sądu". - Będziemy żądać, żeby sprawą zajął się prawdziwy legalny sąd, to znaczy w obecnych realiach Izba Karna Sądu Najwyższego w legalnym składzie bez udziału neosędziów, a nie Izba Odpowiedzialności Zawodowej - dodał.

Czytaj więcej

Sąd Najwyższy: prezes Maciej Nawacki nie straci immunitetu