Prof. Małgorzata Manowska, sędzia i naukowiec, skierowała w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.

Zarzuty

Podważa w nim zgodność z ustawą zasadniczą art. 100 §6 i 7 prawa o ustroju sądów powszechnych (tekst jedn. DzU z 2020 r., poz. 2072 ze zm.). Zgodnie z tymi przepisami w razie zbiegu prawa do uposażenia w stanie spoczynku z prawem do emerytury lub renty z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wypłaca się wyłącznie uposażenie. Od tej reguły przewidziano jednak wyjątek. Dotyczy on sędziego, który do chwili przejścia w stan spoczynku pełnił swoją funkcję w niepełnym wymiarze czasu pracy. Takiej osobie wypłaca się emeryturę oraz uposażenie. Jest jednak pewien haczyk. Suma tych świadczeń nie może przekraczać wysokości całego uposażenia, jakie by otrzymywał, gdyby nie wykonywał swoich obowiązków w niepełnym wymiarze godzin.

Czytaj więcej

Miliony na emerytury dla byłych sędziów ID. Wyliczenia partii Hołowni

Alternatywnie zakwestionowano także art. 6 pkt 1 i 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, w zakresie, w jakim obejmuje on obowiązkiem podlegania ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym sędziów pełniących służbę w pełnym wymiarze czasu pracy, mimo iż emerytury lub renty z ZUS nie dostaną.

Geneza problemu

Przekładając te przepisy na rzeczywistość, obecnie sędziowie, którzy pracują lub pracowali poza sądami, np. na uniwersytecie, muszą z tytułu takiego zatrudnienia opłacać składki na ubezpieczenia społeczne (w przeciwieństwie do systemu zaopatrzeniowego, w którym takiego obowiązku nie mają). W efekcie po osiągnięciu wieku emerytalnego przysługuje im nie tylko uposażenie w stanie spoczynku (za pracę na rzecz wymiaru sprawiedliwości), ale też emerytura z ZUS (np. za zatrudnienie na uczelni). Zgodnie z przepisami muszą jednak zdecydować się na jedno z nich.

Sędzia Piotr Prusinowski, prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN, mówi, że od 23 lat jest wykładowcą akademickim i opłaca składki z umowy o pracę na uczelni.

– Oczywiście, że wybiorę system sędziowski. Ale to niesprawiedliwe, że nie będę mógł skorzystać ze składek uczelnianych – dodaje.

I właśnie to jest kwestionowane we wniosku do TK.

– Sądzę, że Trybunał stanie przed poważnym dylematem. Z jednej strony argumentacja przedstawiona we wniosku ma solidne podstawy, jednak w orzecznictwie TK wielokrotnie podkreślano, że ustawodawca dysponuje dużą swobodą w kształtowaniu systemu zabezpieczenia społecznego. Regułę jednego świadczenia stosuje się np. względem emerytury z ZUS, KRUS i emerytów mundurowych, którzy służbę zaczęli przed 1999 r. Prawo przewiduje jednak wyjątki względem części funkcjonariuszy. Wyrok Trybunału może więc mieć istotny wpływ także na inne grupy – mówi dr Tomasz Lasocki z Wydziału Prawa i Administracji UW.

Zwraca uwagę, że w przypadku sędziów istotne może być również, że mogą oni rozwiązać stosunek służbowy, a w takiej sytuacji od pobranych uposażeń odprowadzana jest składka do ZUS, która ze składkami z innego zatrudnienia będzie uwzględniona w emeryturze powszechnej.

– Trybunał może wobec tego uznać, że sędzia może pobierać świadczenie, które uwzględnia zarobkowanie w sądzie i poza nim – mówi ekspert.

Konsekwencje wyroku

Zdaniem dr. Lasockiego w reakcji na orzeczenie o niekonstytucyjności zakazu łączenia świadczeń ustawodawca może np. włączyć wszystkich uprzywilejowanych (m.in. sędziów, prokuratorów czy mundurowych) do systemu powszechnego, a dotychczasowym przywilejom nadać charakter gwarancji wysokości świadczenia.

– Rozstrzygany problem co prawda nie dotyczy np. świadczeń z ubezpieczenia chorobowego i wypadkowego, jeśli jednak rozstrzygnięcie TK oznaczałoby wyłączenie obowiązku ubezpieczeń z tytułu dodatkowego zatrudnienia, to np. wypadek, któremu uległby sędzia podczas wykonywania tych dodatkowych zadań, nie byłby wypadkiem przy pracy – dodaje dr Lasocki.