WSA rozpatrywał dwie skargi na postanowienia Prezydenta o odmowie powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego.

K.P. i J.K. twierdzili, że Prezydent uchybił obowiązkowi powołania do SN wbrew odpowiedniemu wnioskowi Krajowej Rady Sądownictwa, na podstawie bliżej nieokreślonych kryteriów oraz bez podania jakiegokolwiek uzasadnienia. Domagali się stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta.

W uzasadnieniu skargi przyznali, że Prezydent nie jest wprawdzie typowym organem administracji publicznej, lecz konstytucyjnym organem państwa o szczególnej pozycji ustrojowej. Niemniej, odwołując się do doktryny oraz orzecznictwa, stwierdzili, że w sprawach powołania do pełnienia urzędu sędziego Prezydent RP jest organem administracji publicznej, wykonującym zadania z zakresu administracji publicznej, jako że są to administracyjne sprawy indywidualne w rozumieniu kodeksu postępowania administracyjnego. Co za tym idzie - dopuszczalna jest kontrola ze strony sądu administracyjnego odmowy powołania na stanowisko sędziego, jako jednostronnego, władczego przejawu woli Prezydenta RP.

Czytaj więcej

SN w sprawie odwołania od uchwały KRS dot. kandydata do powołania na stanowisko sędziego SN

Inne stanowisko przedstawił w odpowiedzi na skargi Prezydent RP. Wskazał, że nie jest organem administracji publicznej ani w rozumieniu k.p.a., ani w znaczeniu funkcjonalnym, a postanowienie o odmowie powołania nie stanowi decyzji administracyjnej, gdyż postępowanie w tym zakresie nie jest sprawą administracyjną. W jego ocenie powoływanie sędziów jest aktem stosowania norm konstytucyjnych, a nie uprawnieniem z zakresu administracji publicznej. Uprawnienie w zakresie powołania/niepowołania sędziego wynika bowiem z przepisów Konstytucji. Przy czym nie można tych norm interpretować jako bezwzględnego obowiązku powołania na stanowisko osoby wskazanej w uchwale KRS. Prezydent wniósł o odrzucenie obu skarg jako niedopuszczalnych.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał rację Prezydentowi.

- Powołanie/odmowa powołania na urząd sędziego nie ma bowiem charakteru sprawy sądowoadministracyjnej, w konsekwencji czego nie podlega kognicji sądu administracyjnego - stwierdził.

Sąd przyznał, że Konstytucja RP zalicza Prezydenta RP do władzy wykonawczej,  jednak to nie oznacza, że (nawet z punktu widzenia podziału władz) można kategorycznie i jednoznacznie stwierdzić, że należy on do administracji publicznej. Na poparcie stanowiska sąd przytoczył poglądy wyrażone w doktrynie.

Zdaniem WSA, nie tylko konstytucja, ale żaden przepis powszechnie obowiązującego prawa dotyczący kompetencji Prezydenta RP w zakresie powoływania sędziów (Prawo o ustroju sądów powszechnych), także nie pozostawia wątpliwości, że jest to "jedyny i wyłączny organ uprawniony do ostatecznego kreowania piastunów władzy sądowniczej w Polsce."

- Wprawdzie Konstytucja literalnie wskazuje, jako prezydencką prerogatywę, jedynie powołanie sędziego, nie odnosząc się do sytuacji przeciwnej. Niemniej, w tym kontekście należy przywołać sytuację, w której Prezydentowi RP przedstawiona zostaje większa liczba kandydatów. Taka możliwość oznacza zatem pozostawienie Prezydentowi RP ostatecznego wyboru co do tego, względem kogo skorzysta z własnej kompetencji wynikającej z Konstytucji RP - wskazuje Sąd. 

Jego zdaniem, skoro wraz z wnioskiem KRS Prezydent otrzymuje całą dokumentację postępowania w sprawie kandydatów, na podstawie których KRS podejmowała swoją decyzję, to  jest on zdolny do samodzielnej i stosownej oceny przedstawionych kandydatów oraz podjęcia ostatecznego wyboru.

- Nie może przy tym być żadnej wątpliwości, że Prezydent RP, wykonując swoją prerogatywę z art. 144 ust. 3 pkt 17 konstytucji, nie jest "notariuszem", działającym na zlecenie KRS, ale wykonuje on swoje suwerenne kompetencje, przyznane mu jako głowie państwa przez Konstytucję RP ze względu na demokratyczny mandat, jakim z woli Suwerena dysponuje. Prezydent RP nie jest związany wnioskiem zawartym w uchwale KRS i może odmówić powołania wskazanej przez KRS osoby na urząd sędziego - stwierdził WSA odrzucając skargi.

W jego ocenie, sytuacja, w której Prezydent RP byłby związany  wnioskiem KRS, powodowałaby, że nie można byłoby mówić o żadnym konstytucyjnym akcie urzędowym kreującym, ale o wykonaniu postanowień KRS - organu wprawdzie konstytucyjnego, ale niepochodzącego z wyborów bezpośrednich.

sygn. akt VI SA/Wa 672/22 i VI SA/Wa 673/22

Czytaj więcej

TSUE: ustawa o KRS może naruszać prawo Unii