Chodzi o przepisy obniżające wiek przejścia sędziów SN w stan spoczynku. Zgodnie z nimi dalsza służba w SN sędziów, którzy ukończyli 65 lat, zależy od - jak wskazuje HFPC - dyskrecjonalnej zgody Prezydenta RP, która nie podlega żadnej kontroli.
- Przypominamy, że konstytucyjnej normy nieusuwalności sędziów nie może zmienić arbitralne ustawowe obniżenie wieku przejścia w stan spoczynku. Sędziowie, którzy ukończyli 65 lat powinni móc dalej orzekać jako sędziowie SN, niezależnie od jakiejkolwiek zgody polityków. Władza polityczna – ani Prezydent ani Minister Sprawiedliwości – nie może decydować o tym, czy sędzia będzie nadal orzekał. Dotyczy to również Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, którego 6-letnia kadencja jest określona w Konstytucji RP i która nie może być skracana ustawą. Obniżenia wieku emerytalnego nie uzasadnia również argumentacja o potrzebie rzekomej dekomunizacji SN ponad 30 lat po zmianie ustroju, ponieważ przybiera ona formę odpowiedzialności zbiorowej – niedopuszczalnej w demokratycznym państwie prawa - czytamy w stanowisku opublikowanym przez Fundację.
Organizacja przypomina, że nieusuwalność niezawisłych sędziów jest gwarancją istnienia niezależnych sądów.
Czytaj też: Fundacja Batorego: skrócenie kadencji sędziów SN łamie prawo
- Niezależne sądy to gwarant praw i wolności nas wszystkich. Władza polityczna ma legitymację społeczną do zmian prawa, ale nie jest nieomylna. Wzywamy Prezydenta RP do takiej interpretacji przepisów ustawy o SN, która pozostanie w zgodzie z Konstytucją. Decyzje, które podejmie w oparciu o nową ustawę o SN – z wymaganą kontrasygnatą Premiera – nie mogą prowadzić do arbitralnego usuwania sędziów SN z urzędu, ponieważ działanie takie stanowi delikt konstytucyjny - zaznacza HFPC. - Właśnie w takich momentach przekonujemy się jak bardzo potrzebny jest niezależny Trybunał Konstytucyjny orzekający w legalnie ukształtowanym składzie - dodaje.