W toku śledztwa ustalono, że ośmiu spośród dziesięciu oskarżonych dyrektorów sądów brało udział w zorganizowanej grupie przestępczej założonej i kierowanej przez podejrzanego Andrzeja P. – byłego już dyrektora Sądu Apelacyjnego w Krakowie.  W latach 2013-2016 Sąd ten zawierał z zewnętrznymi firmami fikcyjne umowy o świadczenie usług w postaci analiz i opracowań, płacąc za nie przeciętnie po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nie znaleziono jednak dokumentów, które potwierdzałyby realizację zawartych umów. Wartość usług lub towarów, będących przedmiotem umów, nie przekraczała 30 tysięcy euro, co pozwalało ominąć procedury przetargowe.

Oprócz oskarżonych dyrektorów i byłego Prezesa SA w Krakowie, w skład tej grupy wchodzili także między innymi: była główna księgowa tego sądu, były zastępca dyrektora tego sądu, były główny specjalista do spraw zamówień publicznych w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie, a także właściciele firm, które rzekomo współpracowali z Sądem Apelacyjnym w Krakowie i mieli wykonywać określone usługi na rzecz tego sądu. Przedsiębiorcy mieli być powiązani towarzysko i rodzinnie z dyrektorem sądu oraz dyrektorem Centrum Zakupów Dla Sądownictwa.

Na skutek przestępczej działalności grupy Sąd Apelacyjny w Krakowie stracił prawie 30 milionów złotych - twierdzi prokuratura.

 

Na ławie oskarżonych zasiądą:

Roman P. – były dyrektor Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu,

Edward K. – były dyrektor Sądu Okręgowego w Kielcach,

Jacek G. – były dyrektor Sądu Okręgowego w Tarnowie,

Józef K. – były dyrektor Sądu Okręgowego w Nowym Sączu,

Bolesław R. – były dyrektor Sądu Okręgowego w Krakowie,

Mirosław S. – były dyrektor Sądu Rejonowego w Zakopanem,

Andrzej Cz. – były dyrektor Sądu Rejonowego w Oświęcimiu,

Ryszard P. – były dyrektor Sądu Rejonowego w Wadowicach,

Mariusz B. – były dyrektor Sądu Rejonowego w Chrzanowie,

Mateusz W. – były dyrektor Sądu Rejonowego w Olkuszu.

Ośmiu spośród dziesięciu oskarżonych dyrektorów sądów prokurator zarzucił popełnienie przestępstwa z art. 258 par. 1 kodeksu karnego.

Czytaj też:

HFPC interweniuje ws. złego traktowania byłego prezesa sądu w areszcie

Akt oskarżenia przeciwko byłemu prezesowi Sądu Apelacyjnego w Krakowie

Ziobro: Najciemniej pod latarnią

- Mówi się, że najciemniej jest pod latarnią. Niestety, potwierdza to ta wyjątkowo bulwersująca sprawa, która znajduje finał w postaci aktu oskarżenia dzięki rzetelnej pracy rzeszowskiej prokuratury i Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Sądy to miejsce, gdzie powinno się wymierzać sprawiedliwość w imieniu prawa, a nie to prawo łamać. Sędziowie i wszyscy pracownicy sądów muszą być czyści jak łza, a nie przekupni i nieuczciwi – powiedział Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

Jego zdaniem akt oskarżenia to też dowód, jak źle działo się w polskich sądach.

- Ustalenia śledztwa wskazują, że przez lata w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie i sądach niższych instancji z tego regionu działała zorganizowana grupa przestępcza, która wyłudziła prawie 30 milionów złotych i w której brał udział prezes tego sądu – a więc jedna z najwyżej postawionych osób w sądowniczej hierarchii. W każdym demokratycznym państwie taka afera powinna wstrząsnąć sędziowskim środowiskiem. U nas nie wstrząsnęła. To jeszcze jeden powód, dla których obecny rząd podjął się głębokiej naprawy sądownictwa – dodał Ziobro.

Tyle wzięli dyrektorzy

Dyrektorzy sądów zostali także oskarżeni o przyjmowanie korzyści majątkowych w określonej wysokości, w zamian za przychylność w kwestiach dotyczących zlecania usług podmiotom gospodarczym współpracującym z Sądem Apelacyjnym w Krakowie, jak też nadzorowania realizacji usług przez te podmioty oraz aprobatę i dyspozycyjność względem podejrzanego Andrzeja P. – byłego już dyrektora Sądu Apelacyjnego w Krakowie w zakresie podejmowanych przez niego decyzji związanych z zarządzaniem mieniem sądów.

Podejrzani dyrektorzy sądów przyjęli, tytułem rzekomej zapłaty za wykonanie prac zleconych w oparciu o zawarte umowy cywilnoprawne z określonymi podmiotami gospodarczymi, które miały charakter fikcyjny i w rzeczywistości nie były zrealizowane, bądź obejmowały zakres prac wykonanych w ramach obowiązków służbowych, pieniądze:

Roman P. – były dyrektor Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu – w łącznej kwocie co najmniej 47 tysięcy 400 złotych,

Jacek G. – były dyrektor Sądu Okręgowego w Tarnowie – w łącznej kwocie co najmniej 231 tysięcy 500 złotych oraz telefonu komórkowego o wartości 3 tysięcy 154 złotych,

Edward K. – były dyrektor Sądu Okręgowego w Kielcach – w łącznej kwocie co najmniej 227 tysięcy 750 złotych,

Józef K. – były dyrektor Sądu Okręgowego w Nowym Sączu – w łącznej kwocie co najmniej 170 tysięcy 500 złotych,

Bolesław R. – były dyrektor Sądu Okręgowego w Krakowie – w łącznej kwocie co najmniej 130 tysięcy złotych,

Mirosław S. – były dyrektor Sądu Rejonowego w Zakopanem – w łącznej kwocie co najmniej 22 tysięcy złotych,

Andrzej Cz. – były dyrektor Sądu Rejonowego w Oświęcimiu – w łącznej kwocie co najmniej 13 tysięcy złotych,

Mariusz B. – były dyrektor Sądu Rejonowego w Chrzanowie – w łącznej kwocie co najmniej 4 tysięcy złotych,

Mateusz W. – były dyrektor Sądu Rejonowego w Olkuszu – w łącznej kwocie co najmniej 4 tysięcy złotych,

Ryszard P. – były dyrektor Sądu Rejonowego w Wadowicach – w łącznej kwocie co najmniej 13 tysięcy 800 złotych.

Łączna kwota przyjętych przez oskarżonych korzyści majątkowych wynosi 867 tysięcy 104 złote.

Prokurator zarzucił podejrzanym popełnienie przestępstw o charakterze korupcyjnym z art. 228 par. 1 kodeksu karnego lub z art. 228 par. 1 i 5 kodeksu karnego (wobec tych oskarżonych, którzy przyjęli korzyść majątkową znacznej wartości).

Zarzuty za pranie brudnych pieniędzy

W toku śledztwa ustalono ponadto, że oskarżeni dyrektorzy sądów, wspólnie z innymi osobami, brali udział w tzw. praniu brudnych pieniędzy w kwotach od co najmniej 4 tysięcy złotych do co najmniej 231 tysięcy 500 złotych. Dochodziło do tego poprzez podpisywanie fikcyjnych umów oraz poświadczających nieprawdę rachunków potwierdzających ich realizację, a także posługiwanie się tymi dokumentami.

Łączna kwota zarzutów stawianych oskarżonym dotyczących tzw. prania brudnych pieniędzy wynosi 863 tysiące 950 złotych.

W związku z tym prokurator oskarżył ich również o popełnienie przestępstw z art. 229 par. 1 i 5 kodeksu karnego, a wobec jednego z oskarżonych – Ryszarda P. dodatkowo o popełnienie przestępstw z art. 271 par. 1 kodeksu karnego i art. 273 kodeksu karnego.

Majątek sprawców został zabezpieczony

Na polecenie prokuratora Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie oskarżeni dziś dyrektorzy sądów zostali zatrzymani 27 listopada 2017 roku. Obecnie są na wolności, stosowane są wobec nich środki zapobiegawcze  w postaci poręczeń majątkowych w kwotach od 10 tysięcy złotych do 200 tysięcy złotych, dozoru policji i zakazu opuszczania kraju. Łączna kwota poręczeń majątkowych zastosowanych wobec oskarżonych wynosi 835 tysięcy złotych.

Na poczet grożących oskarżonym kar, przepadku korzyści uzyskanych z przestępstwa, obowiązku naprawienia szkody oraz innych sankcji o charakterze finansowym dokonano zabezpieczeń majątkowych, które łącznie są zbliżone do strat, jakie na skutek przestępczej działalności tych oskarżonych poniósł Sąd Apelacyjny w Krakowie. Łącznie zabezpieczono majątek oskarżonych byłych już dyrektorów sądów o równowartości 687 tysięcy 420 złotych.

Zabezpieczenia majątkowe zostały dokonane w toku śledztwa przy zastosowaniu między innymi art. 45 par. 2 i 3 kodeksu karnego dotyczącego konfiskaty rozszerzonej. Możliwość takiego szerszego zabezpieczenia majątku sprawców przestępstw już na etapie postępowania przygotowawczego została wprowadzona ustawą z 23 marca 2017 roku o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r., poz. 768), która obowiązuje od 27 kwietnia 2017 roku.

Rozwojowa sprawa

Skierowanie do Sądu aktu oskarżenia przeciwko 10 byłym już dyrektorom sądów nie kończy prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie śledztwa, które dotyczy przywłaszczenia prawie 30 milionów złotych na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

Dotychczas w toku tego postępowania prokuratorskie zarzuty usłyszały już 34 osoby, w tym wiele osób pełniących kierownicze funkcje w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie oraz w Centrum Zakupów dla Sądownictwa w Krakowie. Zarzuty usłyszeli również przedsiębiorcy, którzy wystawiali na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie fikcyjne faktury VAT i inne dokumenty poświadczające rzekome wykonanie zleceń na rzecz tego sądu w celu uzyskania nienależnych środków pieniężnych. Wśród podejrzanych są między innymi: były Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie (wobec którego skierowano już akt oskarżenia), dyrektor Sądu Apelacyjnego w Krakowie, główna księgowa tego sądu, pracownicy Działu Finansowego Sądu Apelacyjnego w Krakowie, a także dyrektor Centrum Zakupów Dla Sądownictwa.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Niewykluczone są kolejne zatrzymania i zarzuty.