Wyrok zapadł w środę, dziś Sąd Najwyższy o nim poinformował.

Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w trzyosobowym składzie rozpoznała odwołanie M.M. od uchwały KRS w sprawie przeniesienia sędziego w stan spoczynku. Uchyliła uchwałę w zaskarżonej części.

W uzasadnieniu orzeczenia sędzia sprawozdawca wskazał przepisy ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, regulujące przenoszenie sędziego w stan spoczynku. Zdaniem składu orzekającego SN, służą one realizacji konstytucyjnej zasady nieusuwalności sędziów, która bezpośrednio powiązana jest z normą art. 179 Konstytucji RP, zgodnie z którą sędziowie powoływani są na czas nieokreślony.

- To  przekłada się na gwarancje swobody sprawowania wymiaru sprawiedliwości i wykonywania innych funkcji sędziowskich, a przez to stanowi element konstytutywny gwarancji zasady niezawisłości - wskazał SN.

Przypomniał jednocześnie, że w art. 180 ust. 3 zd. 1 Konstytucji RP ustawodawca konstytucyjny przewidział, że  sędzia może być przeniesiony w stan spoczynku na skutek uniemożliwiających mu sprawowanie jego urzędu choroby lub utraty sił.

- Tym samym uznać należy, że wystąpienie wskazanych okoliczności prowadzić może do przeniesienia sędziego w stan spoczynku, w ramach trybu określonego w ustawie (art. 180 ust. 3 zd. 2 Konstytucji RP), z zachowaniem konstytucyjnych gwarancji nieusuwalności sędziów.

SN podkreślił, że sformułowanie „sędzia może być przeniesiony w stan spoczynku" jednoznacznie wskazuje, że przeniesienie to może nastąpić także wbrew woli sędziego, na podstawie decyzji uprawnionego organu.

- Za taką konstrukcją stoi słuszne założenie, znajdujące podstawy w aksjologii konstytucyjnej, w tym w szczególności zasadzie prawa do sądu, iż sędzia powinien być zdolny do pełnienia obowiązków sędziowskich. Zdolność ta, jak bezpośrednio wskazuje art. 61 § 1 pkt 4 Prawo o ustroju sądów powszechnych, odnosi się także do stanu zdrowia obejmującego zarówno cechy somatyczne, jak i psychologiczne - wskazał SN.

O przeniesieniu sędziego w stan spoczynku decyduje jednak nie lekarz orzecznik ZUS, lecz wskazany w ustawie organ - KRS. Jego obowiązkiem jest  ocena mocy dowodowej orzeczenia lekarza orzecznika ZUS, dotyczącego trwałej niezdolności do pełnienia obowiązków sędziego.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

- Konsekwentnie samo orzeczenie lekarza orzecznika ZUS de iure nie wywołuje skutku prawnego w postaci przeniesienia sędziego w stan spoczynku, a jedynie otwiera możliwość jego przeniesienia w stan spoczynku przez uprawniony organ, co naturalnie wiąże się z istotą stanu spoczynku, czyli ukształtowaniem szczególnego statusu prawnego, na który składają się zarówno przysługujące sędziemu w stanie spoczynku prawa, jak i dotykające go ograniczenia - wskazał SN.

Sąd Najwyższy podkreślił, że przyjęta przez ustawodawcę logika, umożliwiająca zainteresowanemu sędziemu zarówno sprzeciw od orzeczenia lekarza orzecznika ZUS do właściwej komisji lekarskiej ZUS, jak i odwołanie do Sądu Najwyższego od decyzji Rady, podjętej po ocenie zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności orzeczenia lekarza orzecznika ZUS, nakazuje przyjąć, że uchwała Rady wywołuje skutki na przyszłość, nie zaś wstecz. Mechanizm ten zabezpiecza konstytucyjne gwarancje nieusuwalności sędziów, a przez to niezawisłości sędziowskiej.

Sąd Najwyższy podkreślił ponadto, że praktyka wskazywania przez Radę w uchwale konkretnej daty przejścia sędziego w stan spoczynku jest niewłaściwa. Przejście sędziego w stan spoczynku następuje bowiem z dniem prawomocności uchwały KRS, zaś na fakt ten mają wpływ okoliczności, których Rada nie jest w stanie przewidzieć w chwili jej podejmowania, jak wniesienie odwołania od uchwały na podstawie art. 73 § 2 Prawa o ustroju sądów powszechnych.

sygn. akt ?I NKRS 65/21