Choć PiS zapowiadał nową ustawę dotyczącą Trybunału Konstytucyjnego od dawna, to projekt jest zaskoczeniem. Jego tytuł bowiem brzmi: „O statusie sędziów TK".
Ciszej i jawniej
Przede wszystkim rozciąga na sędziów Trybunału w stanie spoczynku konstytucyjny zakaz prowadzenia działalności politycznej i publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów. Za złamanie zakazu projekt przewiduje kary upomnienia, nagany, obniżenie uposażenia w wysokości od 10 do 20 proc. na okres do dwóch lat, a nawet pozbawienie statusu sędziego w stanie spoczynku.
Kolejne zmiany dotyczą uchylenia immunitetu, co umożliwia pociągnięcie sędziego TK do odpowiedzialności karnej.
Do uchylenia immunitetu ma wystarczyć zgoda Zgromadzenia Ogólnego podjęta większością głosów, a nie 2/3 członków. W postępowaniu dyscyplinarnym mają orzekać mniejsze składy: w pierwszej instancji – trzech zamiast pięciu sędziów TK, a w drugiej pięciu zamiast siedmiu. A że sędziów do tych składów wybiera się w losowaniu, obecna większość w TK z rekomendacji PO może już nie być taka bezpieczna.
Projekt przewiduje też jawność oświadczeń majątkowych sędziów TK, a także o działalności gospodarczej prowadzonej przez małżonka.
Wreszcie, wzorem rozwiązań dla Sądu Najwyższego, proponuje się wymóg składania zaświadczenia lekarskiego na sześć miesięcy przed ukończeniem 70. roku życia, że jest się zdolnym do pełnienia obowiązków. W interesie państwa i TK jest, aby sędziami były osoby zdrowe – czytamy w uzasadnieniu.
W tej chwili dwoje sędziów: Stanisław Rymar i Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, podlegaliby nowemu rygorowi.
Sejm podzielony
Opozycja nie zostawia na projekcie suchej nitki.
Zdaniem Borysa Budki ten projekt to nowa koncepcja PiS na Trybunał.
– Rozbija na dwie ustawy to, co teraz jest w jednej ustawie o Trybunale, którą niedawno TK skontrolował, i z którą może on funkcjonować normalnie – tłumaczy.
– Ten projekt to opis represji, które mogą być zastosowane wobec niepokornych sędziów TK, dający narzędzia do ich stosowania – ocenia go Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.
Z kolei Jakub Kulesza z Kukiz'15 uważa, że projekt nadal zawiera niepotrzebnie przywileje dla sędziów w stanie spoczynku, a jednocześnie nadmiernie ogranicza ich wolność słowa.
Bartłomiej Wróblewski z PiS podkreśla, że w znacznym stopniu projekt bazuje na rozwiązaniach przyjętych dla sędziów Sądu Najwyższego, a mają one służyć autorytetowi TK. Dodaje też, że projekt został wypracowany na podstawie raportu Zespołu Ekspertów ds TK powołanego przez marszałka Sejmu. A ci uważają, że status sędziego nie mieści się w organizacji TK i należy go uregulować w odrębnej ustawie.
Termin wejścia w życie ustawy o statusie sędziów określą przepisy wprowadzające ustawę o organizacji i trybie postępowania przed TK. Oznacza to, że posłowie PiS przedstawią jeszcze jeden projekt dotyczący TK.
Etap legislacyjny: przed I czytaniem w Sejmie