Jak wygląda obciążenie sądów w apelacji? W sumie wpływ wyniósł 41 tys. spraw, tj. 9 proc. ogółu w Polsce. Więcej jest ich na poziomie rejonu. Do sądów rejonowych apelacji krakowskiej wpłynęło 625,5 tys. spraw, tj. 10,3 proc. wpływu w Polsce.
W apelacji krakowskiej działają cztery sądy okręgowe: w Krakowie (w nim 12 sądów rejonowych), w Kielcach (12 sądów), w Tarnowie (cztery sądy) i w Nowym Sączu (pięć sądów).
Kto załatwia sprawy?
Limit etatów sędziowskich w pierwszym półroczu wynosił 993, asesorów (od 21 września 2017 r.) 25, referendarzy 219, asystentów 403 oraz 454 kuratorów i 2711 urzędników.
Średni czas postępowania w apelacji wynosi 5,3 miesiąca. Najszybciej pracuje SR w Opatowie. Średnio sprawa trwa tam trzy miesiące (3,1).
Bliżej młodzieży i ekspertów
W porozumieniu z kuratorium oświaty SA w Krakowie prowadzi autorski program dla młodzieży. Chodzi o edukacyjne wizyty w sądzie. Podczas każdej młodzież dowiaduje się, jak działają sądy i sądownictwo, biorą udział w symulacji rozprawy, rozmawiają z sędzią itd. Sąd wydaje też biuletyn „Krakowskie Zeszyty Sądowe" z najważniejszymi orzeczeniami. Przybliża także sylwetki sędziów tamtejszej apelacji. Tak jak większość sądów w całym kraju ma problem z biegłymi sądowymi. Wymyślił więc, że nawiąże kontakt ze środowiskiem medycznym i stowarzyszeniem inżynierów budowlanych. W ten sposób przekonuje specjalistów do uczestniczenia w postępowaniach w charakterze biegłych.
Trudny czas
Rok 2016 był trudny dla krakowskiego Sądu Apelacyjnego. Otóż w śledztwie dotyczącym domniemanej korupcji w sądzie zarzuty usłyszało kilkanaście osób. Zatrzymano m.in. ówczesnego prezesa SA Krzysztofa S. Prokuratura zarzuca im m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przywłaszczenie pieniędzy na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Zarzuty dotyczą też czynów o charakterze korupcyjnym.
Według śledczych grupa działała co najmniej od stycznia 2013 r. do listopada 2016 r. Według ustaleń SA w Krakowie zawierał z zewnętrznymi firmami liczne umowy o świadczenie fikcyjnych usług. Te zlecały następnie zamówione przez SA usługi pracownikom tego sądu, w tym jego ówczesnemu prezesowi. Z materiału dowodowego, m.in. z zeznań świadków, wynika, że umowy opiewające zwykle na 8 tys. zł miały charakter fikcyjny, a były prezes przyjmował pieniądze, ale nie wykonywał zleceń.
Głośny Polański
W 2015 r. wszyscy ekscytowaliśmy się wnioskiem o ekstradycję znanego reżysera. Sprawę prowadził Sąd Okręgowy w Krakowie. Była kontrowersyjna i wywoływała sprzeczne odczucia. Z jednej strony dotyczyła oskarżenia o molestowanie (gwałt) nieletniej, z drugiej jednak czyn nastąpił w odległym czasie, bo w 1977 r. Niewątpliwie zainteresowanie tą sprawą rosło ze względu na osobę, której wniosek dotyczył, czyli Romana Polańskiego. Sąd musiał w niej rozstrzygać wiele skomplikowanych problemów prawnych i technicznych, związanych np. z uzyskiwaniem dokumentacji z USA.
W szczególności oceniał akty prawa amerykańskiego, umowę ekstradycyjną między Polską a USA oraz możliwość uwzględnienia wniosku w kontekście uregulowań europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
W postępowaniu SO poddał krytycznej ocenie stosowanie prawa przez niektórych sędziów w USA. Równie mocno krytykował system penitencjarny w Stanach (zwłaszcza w Kalifornii), wskazując, że „wiek poszukiwanego, w połączeniu z fatalnymi warunkami w kalifornijskich aresztach śledczych, w tym niezapewnieniem należytego poziomu opieki lekarskiej, zwiększa prawdopodobieństwo poniżającego i nieludzkiego traktowania".
Wskazał jednak, że dokonana przez Sąd Okręgowy w Krakowie negatywna ocena poziomu przestrzegania gwarancji procesowych poszukiwanego jest oparta wyłącznie na przebiegu postępowania w tej konkretnej sprawie i nie należy jej generalizować.
Postępowanie dotyczące ekstradycji Romana Polańskiego zostało ostatecznie zakończone. Sąd Najwyższy 6 grudnia 2016 r. oddalił kasację w tej sprawie.
Orzekający w niej sędzia SO Dariusz Mazur, doceniony za jakość uzasadnienia wyroku, otrzymał tytuł Sędziego Europejskiego.
W następnym odcinku przedstawimy apelację katowicką.