Źle się dzieje w wymiarze sprawiedliwości w Polsce. Czas załatwiania spraw jest karykaturalnie długi. Klasa polityczna zrobiła dosłownie wszystko, aby obniżyć autorytet wymiaru sprawiedliwości, czyli autorytet Rzeczpospolitej. Następuje to w czasie olbrzymiej niepewności geopolitycznej. Wyroki sądu zawsze podlegały merytorycznej krytyce. Niemniej w Polsce od pewnego czasu nie ma cywilizowanej krytyki wyroków. Jej miejsce zajął nihilizm. Politycy „nie uznają” wyroków sądów. Politycy grożą sędziom wskazywanym z imienia i nazwiska wyrzuceniem ich z wymiaru sprawiedliwości. Sponsorowali specjalne kampanie przedstawiające sędziów w nieprawdziwie złym świetle. Ba, wykorzystywali hejterów do wylewania pomyj na sędziów. Niektóre nominacje kadrowe w sądach po 2017 roku ewidentnie nie opierały się na czynniku merytorycznym. Kryzys w polskich sądach rozlał się na forum międzynarodowe.