Reklama

Ewa Szadkowska: Jak u Hitchcocka

Wydarzenia w wymiarze sprawiedliwości zaczynają przypominać scenariusz filmów mistrza dreszczowców i suspensu: na początku jest trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie.

Publikacja: 11.09.2024 04:33

Ewa Szadkowska: Jak u Hitchcocka

Foto: Adobe Stock

To były „ciekawe” dni. Koniec kadencji prezesów dwóch izb Sądu Najwyższego zwiastował nową porcję emocji, ale chyba nikt nie spodziewał się, że sięgną one zenitu. Owym hitchcockowskim trzęsieniem ziemi była informacja o tym, że premier Donald Tusk kontrasygnował postanowienie prezydenta Andrzeja Dudy o wyznaczeniu neosędziego na „komisarza” mającego przygotować wybory prezesa Izby Cywilnej SN. Potem mieliśmy tłumaczenia (dodajmy – mało przekonujące, dobry scenarzysta lepiej by napisał tamtą scenę) o błędzie urzędnika, który, podsuwając szefowi rządu dokument do podpisu, nie dostrzegł polityczności całej kwestii.

PRO.RP.PL i The New York Times w pakiecie!

Podwójna siła dziennikarstwa w jednej ofercie.

Kup roczny dostęp do PRO.RP.PL i ciesz się pełnym dostępem do The New York Times na 12 miesięcy.

W pakiecie zyskujesz nieograniczony dostęp do The New York Times, w tym News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

Reklama
Rzecz o prawie
Paulina Szewioła: Cmentarzysko projektów
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Rzecz o prawie
Katarzyna Holik: Prawne dylematy w aktach Jeffreya Epsteina
Rzecz o prawie
Jacek Dubois: O ekskluzywnym obrońcy
Rzecz o prawie
Joanna Parafianowicz: Milczenie adwokatury
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama