Już w 70 proc. ogłoszeń opublikowanych w listopadzie na dwóch największych portalach rekrutacyjnych (Pracuj.pl i Olx Praca) pracodawcy kusili kandydatów do pracy szkoleniami. Taką możliwość firmy oferują teraz znacznie częściej niż przed rokiem (60 proc.) i nawet częściej niż przed wybuchem pandemii – wynika z najnowszego raportu firmy Grant Thornton, który „Rzeczpospolita" opisuje jako pierwsza.

Czytaj więcej

Rynek pracy w Polsce dochodzi do ściany. Stopa bezrobocia ponownie zmalała

Popularność szkoleń w ofercie benefitów to efekt nie tylko oczekiwań kandydatów, ale także rosnących trudności pracodawców z pozyskaniem osób z potrzebnymi kompetencjami. – Obserwujemy deficyt talentów niemal w każdej branży, co wpływa na strategię rekrutacyjną firm. Coraz częściej decydują się na zatrudnienie osób z mniejszym doświadczeniem i zaplanowanie programu rozwojowego podnoszącego kompetencje zarówno miękkie, jak i twarde – tłumaczy Marta Szymańska, regionalny menedżer ds. rekrutacji stałej w Manpower.

Zachęta do aplikacji

Jak wynika z raportu Grant Thornton, wśród dziesięciu benefitów najczęściej spotykanych w ofertach pracy w skali roku silnie wzrosła też popularność innego świadczenia rozwojowego – kursów językowych, które pojawiają się już w ponad jednej czwartej ogłoszeń. W wyniku pandemii na popularności wyraźnie zyskały też pakiety medyczne (wzrost z 44 proc. do 61 proc ofert), które częściej obejmują również zdrowie psychiczne.

Niektóre benefity straciły jednak w czasach koronawirusa na popularności, przede wszystkim te związane z pracą w biurach czy z wyjazdami do klientów. Czterokrotnie rzadziej firmy oferują obecnie służbowe auta, a dwukrotnie rzadziej kuszą strefą relaksu (chill zone) w biurze. Natomiast w porównaniu z ofertami sprzed pandemii największy skok widać w takich benefitach jak elastyczny czas pracy i praca z domu, przewidziana w 16 proc. listopadowych ogłoszeń na czołowych portalach rekrutacyjnych. To aż pięciokrotnie częściej niż przed pandemią.

Jak ocenia Marta Szymańska, deficyt talentów wpływa na ofertę świadczeń pozapłacowych. Firmy wykorzystują teraz wszelkie możliwe sposoby, aby zwrócić uwagę kandydatów i zachęcić ich do aplikacji na oferty pracy, a jednym ze sposobów jest rozszerzenie pakietu oferowanych benefitów. Ten trend widać już od wiosny tego roku w raportach Grant Thornton przygotowywanych na podstawie danych z systemu Element.

Bogatsza gwiazdka

W listopadzie tego roku średnia liczba benefitów przypadających na jedną ofertę pracy opublikowaną na czołowych portalach rekrutacyjnych wzrosła do 6,5, w porównaniu z 6,2 w październiku br. i 6 w listopadzie 2020 r. Średnia liczba tych zachęt jest teraz minimalnie niższa niż w listopadzie 2019 r.

Za to łączna liczba ofert pracy już od kilku miesięcy przewyższa wyniki sprzed pandemii. W listopadzie na 50 największych portalach pracy opublikowano 307,8 tys. nowych ogłoszeń. To prawie o 58 proc. więcej niż w listopadzie 2020 r., gdy rynek pracy mocno zamroziła trzecia fala pandemii, i o ponad 15 proc. więcej w porównaniu z listopadem 2019 r., gdy jeszcze nikt się nie spodziewał zarazy.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Podobną skalę wzrostu pokazują udostępnione „Rzeczpospolitej" wyniki analizy Job Market Insights i Adecco Group. Według nich w listopadzie br. opublikowano w polskim internecie (w tym w mediach społecznościowych) ponad 312, 2 tys. ofert pracy, o ponad 57 proc. więcej niż rok wcześniej. Co prawda w porównaniu z październikiem br. ogłoszeń było nieco mniej, ale ten spadek wynikał głównie z zakończenia wielu prac sezonowych oraz budowlanych.

Jak przewiduje Piotr Płusa, menedżer w Adecco Group, w najbliższych miesiącach coraz większym wyzwaniem polskich pracodawców będzie deficyt wykwalifikowanych pracowników. Może to wymusić kolejne podwyżki płac i większe inwestycje w benefity, by zatrzymać pracowników.

Według badania agencji zatrudnienia Randstad w tym roku firmy więcej przeznaczą na pracowniczą gwiazdkę. Najbardziej popularne będą świąteczne premie. Przyzna je 44 proc. firm (o jedną czwartą więcej niż przed rokiem). Rekordowa (36 proc.) grupa firm ufunduje też pracownikom bony podarunkowe.

Monika Smulewicz, partner w Grant Thornton

Przy niskim bezrobociu i wysokiej dynamice rozwoju gospodarczego pewien, przynajmniej podstawowy, pakiet pozapłacowych zachęt stał się na polskim rynku pracy standardem. W części branż pracodawcy nie mogą sobie pozwolić na brak takich benefitów, jak opieka medyczna czy dofinansowanie aktywności sportowej. Ponadto, przy obecnym niedoborze odpowiednio wykwalifikowanych pracowników wielu pracodawców zmienia taktykę. Oferują pracę niżej wykwalifikowanym kandydatom, ale od razu starają się podnosić ich kompetencje, żeby szybko osiągnęli oczekiwany poziom. Stąd też widoczny w naszym badaniu wzrost popularności takich benefitów, jak szkolenia (np. zawodowe i techniczne) i kursy językowe. Skoro nie mogę zdobyć pracownika marzeń, to sobie go po prostu stworzę.

Największy wybór ofert w Krakowie

Chociaż najwięcej ogłoszeń o pracy dotyczy zatrudnienia w Warszawie, to w przeliczeniu na 1000 mieszkańców góruje tu Kraków. Prawie 15 nowych ofert pracy przypadało średnio w listopadzie na każdy tysiąc mieszkańców w dziesięciu największych miastach Polski. To prawie dwukrotnie więcej niż przed rokiem – wynika z raportu Grant Thornton. Liderem był tutaj Kraków, gdzie ten wskaźnik wyniósł 26,4. Z kolei w Warszawie, która w listopadzie, jak zwykle, mogła się pochwalić największą liczbą ogłoszeń (40,1 tys.), w przeliczeniu na 1000 mieszkańców ofert było 22,4. Trzeci był Wrocław (8,3), który również pod względem łącznej liczby ofert zajmuje trzecie miejsce. Najsłabszy w listopadzie był nadal rynek pracy w Poznaniu. Wśród 10 dużych miast Poznań zajął ostatnie miejsce zarówno pod względem łącznej liczby ofert (3,6 tys.), jak i w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców (6,8).