Po ponad 3,5 latach negocjacji władze 27 krajów i Parlament Europejski doszły ostatecznie do porozumienia co do zakresu reformy — największej od kilkudziesięciu lat w Unii — która zacznie obowiązywać od stycznia 2023. Eurodeputowani zgromadzeni na sesji plenarnej w Strasbourgu zatwierdzili 3 teksty związane z reformą przytłaczającą większością głosów: 452 za 178 przeciw i 57 wstrzymujących się, 485:145 i 61 oraz 487:130 i 71. Przeciwko reformie byli Zieloni, część socjaldemokratów i większość radykalnej lewicy.

Nowa CAP/PAC ma budżet 387 mld euro do 2027 r., prawie jedną trzecią budżetu Unii na lata 2021-27, w tym 270 mld euro na dopłaty bezpośrednie dla rolników. Głównym beneficjentem będzie Francja.

Czytaj więcej

Rolne korzyści z UE, czyli polexit sparaliżuje wieś

Reforma przewiduje premie dla rolników uczestniczących w bardziej wymagających programach związanych ze środowiskiem, stosujących bardziej ekologiczne technologie albo przyczyniające się do poprawiania dobrostanu zwierząt. Kraje członkowskie będą musiały przekazywać na te tzw. ekoreżimy średnio 25 proc. dopłat bezpośrednich rocznie w latach 2023-27, z możliwością łożenia na nie tylko 20 proc. przez pierwsze dwa lata. Co najmniej 10 proc. środków trafi do mniejszych gospodarstw, wszystkie dopłaty dla rolników będą zależeć od dotrzymywania przez nich przepisów ekologicznych. W ramach reformy przewidziano też fundusz kryzysowy 450 mln euro w razie zakłócenia rynków artykułów rolnych nagłymi czynnikami, np. pandemią

- Gospodarowanie na roli będzie uczciwsze i bardziej nienaruszające równowagi ekologicznej — stwierdził przewodniczący komisji rolnej PE, Norbert Lins, a przyjęcie tekstów uznał za największą reformę w Unii od 1992 r. Peter Jahr, niemiecki eurodeputowany z PPE, sprawozdawca jednego z trzech tekstów podkreślił, że „jest to premiera. Postąpiliśmy tak, aby ta wspólna polityka rolna była bardziej trwała, bardziej przejrzysta i bardziej przewidywalna”. Cały pakiet nie jest doskonały, ale trzeba było iść na kompromisy, aby został zatwierdzony. Komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski obecny na głosowaniu powiedział, że jest to „dobry rezultat, który pozwoli wspólnej polityce rolnej zapewnić przejście do bardziej długotrwałego rolnictwa”.

Czytaj więcej

Polska wśród 3 krajów UE, których emisje z rolnictwa wzrosły

Każdy kraj Unii ma do końca bieżącego roku przygotować własny plan strategiczny precyzujący, jak zamierza wykorzystać europejskie środki. Bruksela sprawdzi zgodność polityki rolnej każdego kraju z celami zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych (zielony pakt), zmniejszenia o 50 proc. do 2030 z preparatów chwastobójczych i przestawienie jednej czwartej areału na uprawy bio.

Ekolodzy uważają, że te wymogi są zbyt łagodne, rano w dniu głosowania zademonstrowali przed budynkiem parlamentu symboliczny pogrzeb europejskiego rolnictwa. Greta Thunberg uznała we wpisie na Twitterze, że CAP/PAC „jest okropna dla klimatu i środowiska”, wyraziła ubolewanie, że nie jest zgodna z porozumieniem paryskim z 2015 r.