Świat, który dopiero co się otworzył, nagle znów się skurczył. Nie chodzi o to, że podróże stały się trudniejsze: nic tak nie wyrzeźbiło współczesności jak 11 września – no więc świat stał się mały, bo odtąd wszystko było ze sobą jeszcze mocniej powiązane.
Dwadzieścia pięć lat temu George W. Bush uderzył bez planu w Afganistan i Irak. Podobnie Donald Trump zrobił z Iranem.