W tym, że historia się nie kończy, utwierdza nas pierwsza strona pierwszego numeru „Rzeczpospolitej” z 15 czerwca 1920 roku. Europa środkowa znalazła się „pod znakiem przesileń gabinetowych”, ważyła się przyszłość państwa ukraińskiego, oczy świata zwróciły się w stronę Moskwy, a Sztab Generalny informował Polaków o postępach w walce z bolszewikami, która za dwa miesiące osiągnie kulminację.
Amerykanie i Irańczycy się wstępnie dogadali. Są zdeterminowani, by na dobre zakończyć wojnę. Najtrudniejsze jednak przed światem: szczegóły dotyczące budowy nowego Bliskiego Wschodu i tego, czy Iran będzie mógł odgrywać w tej części świata kluczową rolę.