11 lipca premier Donald Tusk zapowiedział upamiętnienie z imienia i nazwiska ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Znajduję metaforę w tym, że w formie muru. Myślę to, co Michał Łuczewski wyraził w Klubie Jagiellońskim: boli, bo tak bardzo chciałam, żeby było między nami inaczej. Ale nie będzie i musimy myśleć o tym, jak mimo tego mają wyglądać nasze relacje.
Oburzenie wywołane aferami może odegrać rolę korygującą, przypominając elitom politycznym i zawodowym, iż mandat społeczny nie jest tytułem do przywilejów, lecz zobowiązaniem do służby - pisze prof. Arkady Rzegocki, były ambasador RP w Wielkiej Brytanii i Irlandii.