Przebudzenie, które Europie zgotowali wespół Putin i Trump, jest przede wszystkim „zasługą” dziwnych kroków USA. Nie wystarczyła agresja, a nawet zbrodnie w Buczy. Ale czerwony dywan na Alasce dla zbrodniarza wojennego i głosowania razem z Rosją na forum ONZ to był dzwonek alarmowy.
Prezydent – podobnie jak Prezes – nie musi znać się na wszystkim, musi natomiast być mądry; a cóż to jest mądrość? – wypadałoby spytać, lekko tylko parafrazując słynne pytanie Piłata.