Państwo dopłaca miliardy, ograniczając środki na ochronę zdrowia, a przy okazji konserwuje model gospodarki oparty na paliwach kopalnych i rosnących emisjach CO₂. Innymi słowy – płacimy więcej, żeby było gorzej.
Polacy potrafią sobie sami zgotować piekło i łamać konstytucję – nie tylko w państwie podległym Moskwie, ale także w państwie w pełni suwerennym.