Spór o obecność wojsk amerykańskich w Polsce odsłonił coś znacznie ważniejszego niż napięcia w relacjach z Waszyngtonem. Pokazał, że największym problemem naszego bezpieczeństwa nie jest kapryśność sojuszników, lecz strukturalna słabość własnej armii - pisze były minister spraw zagranicznych w rządzie Mateusza Morawieckiego.
Wołodymyr Zełenski szkodzi relacjom polsko-ukraińskim i zachowuje się niesprawiedliwie wobec jednego z najbliższych sojuszników Ukrainy gloryfikując sprawców ludobójstwa z UPA. A jednocześnie pozwala Karolowi Nawrockiemu wystąpić w roli lidera nowej, już trochę postpisowskiej prawicy.