Reklama

Rusłan Szoszyn: Putin chciał odbudować imperium. Bilans wojny jest dla Rosji katastrofalny

Z państwa niegdyś aspirującego do podium największych potęg gospodarczych i militarnych świata, Władimir Putin w ciągu kilku lat sprowadził Rosję do trzeciej ligi.
Władimir Putin przekonuje rodaków, że jego „osaczony przez wrogów” kraj „będzie walczyć do zwycięstw

Władimir Putin przekonuje rodaków, że jego „osaczony przez wrogów” kraj „będzie walczyć do zwycięstwa”.

Foto: Dmitri Lovetsky/Pool via REUTERS/File Photo

Obchodzony 12 czerwca Dzień Rosji jest najważniejszym świętem państwowym w kraju zarządzanym przez Władimira Putina. Na początku nawiązywał do przyjętej w 1990 roku deklaracji o suwerenności państwowej Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej i miał zupełnie inną konotację. Za rządów Borisa Jelcyna ten dzień jednoznacznie kojarzył się z upadkiem dawnego imperium (i miał inną nazwę), ale od ponad dekady jednoznacznie symbolizuje dążenie Rosji Putina do odbudowy dawnej potęgi. I gdyby Putin zatrzymał się na aneksji Krymu, co wywindowało poparcie dla niego w Rosji do bezprecedensowego poziomu, to mógłby przekazać władzę sterowanej marionetce i dzisiaj beztrosko spoczywać na laurach, siedząc w pierwszym rzędzie na koncercie z okazji Dnia Rosji na Placu Czerwonym.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama