Sekwencja zdarzeń miała być prosta. We wtorek komitet polityczny PiS miał przypieczętować sprawę rozłamu w partii. Oczekiwano, że politycy ze środowiska Mateusza Morawieckiego zostaną wyrzuceni, gdyż nie podpisali partyjnych lojalek. Tuż po spotkaniu władz PiS, na godz. 20 zaplanowane było spotkanie stowarzyszenia Rozwój Plus, które już w tym tygodniu – na ostatnim posiedzeniu Sejmu przed wakacyjną przerwą – miało powołać osobny klub w Sejmie. Sprawa jednak potoczyła się inaczej.

Czytaj więcej

PiS nie wyrzucił ludzi Mateusza Morawieckiego. Sprawa skierowana dalej

Władze PiS zdecydowały, że sprawy polityków, którzy nie podpisali tzw. lojalek, trafią indywidualnie najpierw do rzecznika dyscyplinarnego partii, Karola Karskiego. A później mogą – również indywidualnie – trafić do sądu partyjnego. Jak wynika z informacji „Rzeczpospolitej”, sąd ten może podjąć kolejne decyzje dopiero w połowie sierpnia. Trudno nie odczytywać tego jako rozgrywki, która ma utrudnić życie Morawieckiemu. W piątek szykowane jest spotkanie stowarzyszenia Rozwój Plus nazywane „laboratorium idei” lub „grillem”. I ono się i tak odbędzie, ale decyzja komitetu politycznego PiS odbiera byłemu premierowi tlen. 

Czytaj więcej

Horała: Powinniśmy mieć 0 proc., bo jeszcze jesteśmy w PiS. Jest desperacja w narodzie

Gra Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim trwa dalej 

Oficjalny komunikat rzecznika PiS Rafała Bochenka dotyczy tego, że komitet polityczny zatwierdził jedynie listę osób, które nie złożyły w terminie lojalek. Na liście – jak mówił Bochenek – są 44 osoby. Nieoficjalnie można usłyszeć, że poza znanymi nazwiskami z frakcji Morawieckiego są na niej też europosłowie Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński. Informacje o tym podawała też w poniedziałek Wirtualna Polska. Dodatkowo do wewnątrzpartyjnej komisji etyki ma trafić Jacek Kurski po niedzielnych wypowiedziach dotyczących Mateusza Morawieckiego w TV Republika. 

Czytaj więcej

Mateusz Morawiecki: Jutro poznamy nowego członka Rozwoju Plus

Ale clou rozgrywki dotyczy dalszych losów samego Morawieckiego i jego ludzi, którzy teraz naradzają się, co robić dalej. Decyzja komitetu politycznego może pokrzyżować ich plany powołania osobnego klubu w Sejmie. Morawiecki we wtorek opublikował nawet listę 10 filarów programowych swojego stowarzyszenia. 

PiS zapowiedziało już – po fiasku rozmów z Morawieckim w ubiegłym tygodniu oraz po tym, jak minęło ultimatum na złożenie lojalek – że zamiast Elżbiety Witek kandydatem partii na wicemarszałka Sejmu będzie poseł stowarzyszenia OdNowa Marcin Ociepa, były wiceminister obrony. Kaczyński w ubiegłym tygodniu zapowiedział też, że partia przygotowuje nowe zaplecze gospodarcze, które ma uzupełnić straty po środowisku byłego premiera. Ale nie podał nazwisk. Morawiecki zapowiedział już, że poprze Ociepę jako wicemarszałka. Tu nie będzie też szybkiego rozstrzygnięcia. Marszałek Włodzimierz Czarzasty już zapowiedział, że jeśli dojdzie do zmian w Sejmie, to dopiero na kolejnym posiedzeniu we wrześniu. 

W PiS i u Mateusza Morawieckiego nie ma wątpliwości, jak zakończy się ta rozgrywka 

Stronnicy Morawieckiego nie mają raczej wątpliwości, jak zakończą się ich sprawy przed rzecznikiem dyscyplinarnym, a później przed sądem partyjnym. Ale jednocześnie łatwo zauważyć, że sierpniowe rozstrzygnięcie odbędzie się w środku sejmowych i politycznych wakacji, gdy zainteresowanie opinii publicznej będzie jeszcze mniejsze niż obecnie. I być może to też jeden z elementów całej rozgrywki.

Czytaj więcej

Piotr Müller: Po usunięciu z PiS Morawiecki złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego EKR