Reklama

Marcin Horała: Powinniśmy mieć 0 proc., bo jeszcze jesteśmy w PiS. Ale jest desperacja w narodzie

PiS, który ma taki kierunek – do prawej ściany – uprawia to, co nazwałem budowaniem Konfederacji z Temu: szarpanie się jako „trzecia konfederacja” z dwiema, może trzema innymi, o tego samego wyborcę - mówi „Rzeczpospolitej" Marcin Horała, poseł PiS i członek Stowarzyszenia Rozwój Plus.
Mateusz Morawiecki i Marcin Horała

Mateusz Morawiecki i Marcin Horała

Foto: PAP

„Rzeczpospolita": Z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynika, że potencjalna partia zbudowana na bazie Stowarzyszenia Rozwój Plus, mogłaby liczyć na 7,4 proc. głosów, a PiS zaledwie na 17,3 proc. Ale per saldo liczba wyborców prawicy się nie zmienia. Jak pan ocenia ten start?

Marcin Horała: Nadal bardzo umowny, bo to badanie jest robione w czasie, kiedy poparcie dla Stowarzyszenia Rozwój Plus to poparcie dla partii, która nie istnieje. Co więcej – której czołowi politycy komunikowali, że nie chcą, żeby istniała, że chcą wspierać Prawo i Sprawiedliwość. W takiej sytuacji powinniśmy mieć 0 proc. Bo albo ktoś nas nie lubi i nas nie popiera, albo nas lubi – i wtedy kieruje się naszym wezwaniem i popiera Prawo i Sprawiedliwość. Jeżeli mimo tego jest aż taka desperacja w narodzie, żeby w takiej skali nas poprzeć, to jest to bardzo obiecujący punkt wyjścia. Cały czas zostaje cień szansy, że nastąpi jakieś opamiętanie na ostatniej prostej po drugiej stronie. Ale widać już, że jeżeli zostaniemy zmuszeni radzić sobie samodzielnie, to sobie poradzimy.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama