W ubiegłym tygodniu Wirtualna Polska informowała, że zadłużone na 33 mln zł Akademickie Centrum Zdrowia w Mikołowie stało się miejscem dodatkowego zarobku lokalnych samorządowców. W radzie nadzorczej placówki znaleźli się m.in. radny KO z Tychów Grzegorz Gwóźdź i wiceburmistrz Mikołowa Mateusz Handel, lider Obywatelskiego Komitetu Samorządowego, którego działacze współrządzą z KO w powiecie. Sam starosta mikołowski Mirosław Duży z KO również otrzymuje pieniądze za zasiadanie w radach nadzorczych kilku spółek.
Teraz Wirtualna Polska opisała kolejne przypadki, w których w radach nadzorczych zasiadają także inni lokalni politycy, ale i członkowie ich rodzin. Wśród nich jest m.in. żona Mirosława Dużego. Zapytany o sprawę starosta zareagował nerwowo.
Setki tysięcy złotych rocznie i nerwowa odpowiedź na pytania o żonę
Jedną z osób opisanych w materiale Wirtualnej Polski jest starosta mikołowski Mirosław Duży, członek zarządu śląskiej Koalicji Obywatelskiej. Od czerwca 2025 r. zasiada on w radzie nadzorczej Rejonowego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Tychach. Wcześniej przez kilka lat był członkiem rady spółki Tyski Sport, a obecnie zasiada również w radzie Funduszu Górnośląskiego, gdzie większościowe udziały ma województwo śląskie rządzone przez KO, Lewicę i PSL.
Jak podaje WP, w ciągu roku z tych trzech miejsc otrzymał łącznie 131 tys. zł. Kolejne 10 tys. zł przyniosła mu działalność w radzie nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej „Razem” w Łaziskach Górnych. Portal wylicza, że wraz z innymi źródłami dochodu, w tym emeryturą i wynajmem mieszkań, jego roczny przychód wyniósł 635 tys. zł. Dodatkowo uzyskał 175 tys. zł ze sprzedaży mieszkania.
Czytaj więcej
Zadłużone na 33 mln zł Akademickie Centrum Zdrowia w Mikołowie stało się miejscem dodatkowego zarobku lokalnych samorządowców. W placówce funkcjono...
W rozmowie z WP starosta narzekał jednak na zarobki samorządowców. – To jest hańba, żeby samorządowcy tak mało zarabiali – mówił Mirosław Duży.
Wirtualna Polska ustaliła również, że w kilku radach nadzorczych zasiada również żona mężczyzny – Joanna Duży. Jest członkinią rady GSU S.A. oraz przewodniczącą rady nadzorczej Centralnego Biura Konstrukcji Kotłów S.A. Do 4 lipca 2025 r. zasiadała także w radzie spółki medycznej Proelmed.
Zapytany przez WP o jedną z funkcji żony starosta początkowo odpowiedział: – Tam jest moja żona? Naprawdę? Chyba pan przesadza troszkę. Później dodał jednak: – A skąd ja mogę wiedzieć, co moja żona robi?
Kiedy Mirosławowi Dużemu zasugerowano, że powinien wiedzieć, czym się zajmuje jego żona, zareagował dość nerwowo. – Proszę pisać na pisemko i się odpie***, chłopie – stwierdził. WP skierowała następnie do niego pytania na piśmie – między innymi o sposób powołania żony do rad nadzorczych i jej wynagrodzenie – ale starosta nie udzielił odpowiedzi.
„Ja ją tam oddelegowałem”. Córki i synowie na państwowych posadach
W materiale WP pojawia się również burmistrz Łazisk Górnych Aleksander Wyra. Jego córka – Jagoda Wyra – zasiada w radzie nadzorczej spółki medycznej Proelmed.
Burmistrz otwarcie przyznał, że to on skierował ją do tego organu. – Ja ją tam oddelegowałem – powiedział. Tłumaczył też, że jego córka posiada odpowiednie wykształcenie i doświadczenie. Jak wskazał, pracuje w zarządzie prywatnej firmy farmaceutycznej, ukończyła farmację na Śląskim Uniwersytecie Medycznym oraz zarządzanie służbą zdrowia. Zapytany przez WP, czy nie jest to nepotyzm, odpowiedział, że córka „jest fachowcem w dziedzinie służby zdrowia”.
Jagoda Wyra zasiada również w radzie nadzorczej spółki MASTER – Odpady i Energia w Tychach. Burmistrz zaprzeczył jednak, by w tym przypadku to on ją tam skierował. WP przypomina jednocześnie, że jeszcze w 2021 r. w radzie tej samej spółki zasiadał sam Aleksander Wyra. Po jego odejściu w kolejnych wykazach członków rady zaczęło pojawiać się nazwisko jego córki.
Czytaj więcej
Oczywiście pomoc zostanie udzielona natychmiast - tak szef NFZ Filip Nowak zareagował na artykuł „Rzeczpospolitej” o odsyłaniu chorych na raka w sz...
Kolejny przypadek opisany przez portal dotyczy sekretarz Łazisk Górnych Elżbiety Piechy. Od 2014 r. zasiada ona w radzie nadzorczej miejskiej spółki PGKiM, a później została również członkinią rady nadzorczej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Megrez w Tychach.
W 2025 r. jako sekretarz miasta zarobiła 340 tys. zł. Z funkcji w PGKiM otrzymała 106 tys. zł, a z rady szpitala – 103 tys. zł.
Piecha podkreślała w rozmowie z Wirtualną Polską, że posiada wymagane kwalifikacje. – Od 2005 r. posiadam uprawnienia do rad nadzorczych, zdałam egzamin państwowy, naprawdę nigdy nie ukrywałam żadnej działalności, którą prowadzę – powiedziała.
WP ustaliła ponadto, że w radzie nadzorczej Rejonowego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Tychach zasiada jej syn Szymon Piecha. – To jest mój syn. Ma stosowne uprawnienia i został wyznaczony do rady nadzorczej – potwierdziła sekretarz miasta.
Miłość w cieniu samorządu. Partnerka podwładną burmistrza
Wirtualna Polska opisuje również sytuację w Mikołowie. Burmistrz Stanisław Piechula od lat pozostaje w związku z Aleksandrą Czech, która wcześniej pracowała w urzędzie miasta, a obecnie jest dyrektorką Centrum Usług Wspólnych. Jako dyrektorka CUW Aleksandra Czech bezpośrednio podlega burmistrzowi.
Piechula już w 2017 r. publicznie poinformował o związku z urzędniczką. W odpowiedzi na pytania WP tłumaczył, że po rozpoczęciu relacji uznał, iż zwolnienie wieloletniej i – jak podkreśla – kompetentnej pracownicy byłoby bardziej nieetyczne. Czech zmieniła wówczas miejsce pracy i przeszła do Centrum Usług Wspólnych, gdzie z czasem objęła stanowisko dyrektorki.
Burmistrz zapewnia, że prywatna relacja nie wpływa na jego decyzje służbowe. – Tak, jestem pewien, że jestem całkowicie obiektywny wobec pani Czech jako pracownicy gminy Mikołów – stwierdził Piechula.
Aleksandra Czech zasiada również w dwóch radach nadzorczych: spółki Serwis GZM oraz należącego do województwa śląskiego Ośrodka Leczniczo-Rehabilitacyjnego „Pałac Kamieniec”. Jak podaje WP, w 2025 r. otrzymała z obu tych miejsc łącznie 58 tys. zł.
Czech tłumaczyła, że zaczęła interesować się pracą w radach po zdobyciu w 2021 r. dyplomu MBA. W 2024 r. kandydowała także z list Koalicji Obywatelskiej do Rady Powiatu Mikołowskiego, ale ostatecznie radną nie została.
Czytaj więcej
Do konsultacji publicznych trafił projekt przepisów, który zobowiązuje szpitale do raportowania godzinowych grafików pracy lekarzy. Dzięki temu Nar...
Polityczny układ w radach nadzorczych? „Lepiej unikać takich zależności”
W materiale Wirtualnej Polski pojawiają się także inne osoby związane z lokalnym samorządem.
Grzegorz Conrad, dyrektor kopalni KWK Bolesław Śmiały, po wyborze do Rady Powiatu Mikołowskiego został jej przewodniczącym, a w maju 2025 r. dołączył do rady nadzorczej Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Tychach. Tłumaczył WP, że został poproszony o pomoc ze względu na wieloletnie doświadczenie na rynku energetycznym. Przyznał jednocześnie, że działalność publiczna mogła zwiększyć jego rozpoznawalność.
Wirtualna Polska opisuje także przewodniczącą Rady Miasta Mikołów Katarzynę Syryjczyk-Słomską, która zawodowo kieruje Miejską Biblioteką Publiczną w Łaziskach Górnych, gdzie – jak zauważa WP – rządzi Aleksander Wyra, lider drugiego wpływowego komitetu: Forum Samorządowego Powiatu Mikołowskiego. Od kwietnia 2025 r. kobieta zasiada też w radzie nadzorczej spółki Stadion Wrocław.
Radna przekazała WP, że jej przygotowanie do tej funkcji jest wynikiem wieloletniego doświadczenia i zdobywanego wykształcenia. Poinformowała również, że sama nie wysyłała CV, lecz otrzymała propozycję od podmiotu uprawnionego do powołania członka rady. Nie odpowiedziała natomiast na pytanie portalu, czy propozycja wyszła bezpośrednio od prezydenta Wrocławia.
W wielu przypadkach opisanych przez WP pojawiają się spółki związane z Tychami. Prezydent miasta Maciej Gramatyka, który jest jednocześnie wiceprzewodniczącym śląskiej KO, przekonuje, że przy powoływaniu członków rad nadzorczych najważniejsze powinny być ich kwalifikacje. – Przede wszystkim należy oceniać kompetencje zawodowe i przygotowanie osób, które pełnią takie funkcje. Pewnie lepiej unikać takich zależności – powiedział WP.
Czytaj więcej
W dziewięciu szpitalach niektórzy lekarze pracowali nieprzerwanie na SOR-ach przez ponad 24 godziny, a w skrajnym przypadku przez 144 godziny - prz...
Gramatyka zaznaczył, że sam nie zdecydowałby się na zatrudnienie w spółce należącej do Tychów osoby związanej z jego rodziną, nawet gdyby posiadała odpowiednie kwalifikacje. Dodał także, że starosta Mirosław Duży zasiadał w radach nadzorczych tyskich spółek, jeszcze zanim on objął rządy w mieście. – Jego doświadczenie w zarządzaniu: w samorządzie i w spółkach prawa handlowego oraz uprawnienia, czyli egzamin do zasiadania w radach nadzorczych, są wystarczającymi kompetencjami, by mówić nie o posadach, tylko o konkretnym wkładzie merytorycznym – podkreślał.
Wirtualna Polska przypomina jednocześnie niedawne słowa premiera Donalda Tuska, który na początku lipca – w kontekście afery dotyczącej Szpitala Południowego – opowiedział się za przeglądem rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa. – Dla higieny sytuacji lepiej byłoby, żeby partyjni – z jakiejkolwiek partii – nie byli w radach nadzorczych – mówił premier.
Gramatyka zaznaczył, że była to sugestia, a każdy ocenia taką sytuację ze swojej perspektywy i może zdecydować się na rezygnację, jeśli uważa to za właściwe rozwiązanie.