Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi wstrzymał przyjęcia nowych pacjentów do programów lekowych m.in. w onkologii.

„Chorzy na raka są odsyłani z kwitkiem i to dosłownie” – pisze Dominika Pietrzyk. Dotarliśmy m.in. do pisma z pieczątką poradni onkologicznej CSK UMED w Łodzi, w którym czytamy, że pacjentka, u której rozważana jest kwalifikacja do leczenia w ramach programu lekowego dla chorych na raka piersi, została poinformowana, że „z uwagi na brak możliwości sfinansowania kolejnych świadczeń w ramach programu lekowego rozpoczęcie leczenia nie jest obecnie możliwe”, a „planowany termin rozpoczęcia leczenia przypada na I kwartał 2027 r., o ile wcześniej nie nastąpi zmiana warunków finansowania programu”.

Do ustaleń „Rzeczpospolitej” na antenie TVP Info odniósł się Filip Nowak, prezes NFZ. 

Czytaj więcej

Szpital w Łodzi odsyła chorych na raka. „Brak możliwości finansowania”

Szef NFZ: Wyjaśniamy przypadek pacjentki onkologicznej z Łodzi. To reakcja na tekst „Rzeczpospolitej” 

– Chciałem uspokoić wszystkich w Łodzi i w całej Polsce – dostęp do tych świadczeń jest zapewniony – powiedział w rozmowie z TVP Info Filip Nowak. 

Prezes NFZ zapewnił, że sprawa pacjentki z Łodzi, o której pisała „Rzeczpospolita”, jest wyjaśniana. – Wyjaśniamy tę sprawę, dlaczego pacjentka dostała taką informację. Natomiast najważniejsze jest to, że ta pacjentka została zabezpieczona i oczywiście otrzyma tę pomoc natychmiast – powiedział. 

Nowak zaznaczył, że „prowadzenie szpitala to nie jest tylko administrowanie”. – To jest także – a może przede wszystkim – kierowanie strumieniem pacjentów w taki sposób, aby ci pacjenci, którzy natychmiast muszą uzyskać pomoc medyczną, otrzymali ją w pierwszej kolejności – stwierdził. – Po to w zarządach szpitala są medycy, żeby takie decyzje podejmować – dodał. – Jeżeli płatnik ma ograniczone środki finansowe, to dyrektor szpitala zastanawia się i podejmuje decyzję, czy bardziej potrzebne jest to, żeby podać pacjentowi lek. A być może pewne świadczenia – na przykład diagnostyczne – zrobić nieco później, bez szkody dla pacjenta – podkreślił prezes NFZ. 

Czytaj więcej

Rząd będzie oszczędzał na lekach dla seniorów. Będą zmiany w refundacji

Szpital w Łodzi odsyła chorych na raka

Jak wcześniej pisaliśmy, o sytuację w CSK UMED zapytaliśmy łódzki NFZ. Fundusz potwierdza, że 14 lipca do oddziału wojewódzkiego zgłosiło się dwóch pacjentów, którzy poprosili o wskazanie miejsca, w którym mogą być zakwalifikowani do programów lekowych. Skierowano ich do Szpitala im. Kopernika oraz Szpitala Bonifratrów w Łodzi. OW NFZ wskazuje jednak, że nie otrzymał żadnej informacji od CSK UMED o wstrzymaniu przyjęcia pacjentów do programów lekowych. Pytania na ten temat skierowaliśmy też do samej placówki, jednak do chwili publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Łódzki NFZ podkreśla, że CSK UMED jest jednym z kilku szpitali w Łodzi i – w zależności od programu onkologicznego – jednym z kilku lub kilkunastu szpitali w regionie, które realizują programy onkologiczne. Ma to być gwarancją, że pacjenci nie pozostaną bez leczenia.

– Problem polega na tym, że placówki te są przepełnione i nie mają możliwości przyjmowania dodatkowych pacjentów – mówił „Rzeczpospolitej” Adam Miller, lekarz, sekretarz Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi. Jak dodawał, wspomniane ograniczenia dotyczą bardzo dużego szpitala – największego szpitala klinicznego w mieście i województwie. – To tam pacjenci powinni trafiać w sytuacji, gdy w mniejszych jednostkach nie ma dostępnych opcji terapeutycznych. Tymczasem wygląda na to, że droga przebiega w odwrotnym kierunku – nasz wiodący ośrodek uniwersytecki odsyła pacjentów do mniejszych placówek – wskazał.