Prof. Piotr Czauderna, doradca prezydenta i szef Rady Zdrowia, pozytywnie ocenia pomysł wprowadzenia centralnej rejestracji do specjalistów i na badania diagnostyczne. Sceptycznie podchodzi jednak do stworzenia jednej kolejki obejmującej wszystkie zabiegi szpitalne. Jak przekonuje, organizacja zabiegów jest skomplikowaną kwestią, która zależy od dostępności lekarzy, składu zespołu, stanów pacjentów oraz nagłych zmian w harmonogramie. Zdarza się również, że pacjenci rezygnują w ostatniej chwili. Jako przykład podaje oddziały dziecięce, gdzie z dnia na dzień może wypaść nawet 20–30 proc. zaplanowanych pacjentów.

Czytaj więcej

Pacjent spędził 3 dni w szpitalu. Na opłatę parkingową poszło prawie pół pensji

E-kolejka nie zlikwiduje „złotych telefonów”

Zdaniem prof. Czauderny centralizacja zapisów nie wyeliminuje także nieformalnych próśb o pomoc, określanych jako „złote telefony” – informuje Rynek Zdrowia. Jak podkreśla, czym innym jest jednak telefon do znajomego lekarza z prośbą o radę, a czym innym istnienie uprzywilejowanych grup pacjentów.

Dr Maria Libura, ekspertka Polskiej Sieci Ekonomicznej, uważa, że e-kolejka może poprawić przejrzystość, ale nie zwiększy dostępności leczenia. Choć pacjent zyska pewność, że nikt nie zajmie jego miejsca po znajomości i tak może nie otrzymać świadczenia w odpowiednim momencie.

Czytaj więcej

Tak rząd chce ukrócić zjawisko „bilokacji” lekarzy. Będą kary dla szpitali

Ekspertka podkreśla, że potrzebna jest kontrolowana elastyczność, co oznacza, że gdy zwolni się termin, powinien go otrzymać pacjent, który najbardziej skorzysta na wcześniejszym zabiegu. Ta decyzja musi jednak opierać się na jawnych kryteriach medycznych i podlegać kontroli.

Nowy system ma ograniczyć nadużycia

Reforma jest odpowiedzią na doniesienia o nadużyciach, o których było głośno w ostatnim czasie, w tym o salonikach VIP i nieformalnych listach pacjentów. Jedną z reform proponowanych przez Jolantę Sobierańską-Grendę jest wprowadzenie systemu e-kolejki i przyspieszenie prac nad e-rejestracją. Pierwszy system ma pokazywać miejsce w kolejce, dostępne terminy i placówki, w których zabieg można wykonać najszybciej. Wdrożenie rozwiązania zapowiedziano do końca roku.

Czytaj więcej: Centralna e-Kolejka wyeliminuje "złote telefony"? Eksperci: to pozorna sprawiedliwość