Reklama

Mundial i pożary zjednoczyły Hiszpanię. Ale nie potrwa to długo. Nienawiść powróci

Najpierw wspólna ekstaza po zwycięskim mundialu, potem wspólna walka z największymi pożarami w historii. Hiszpanie zapomnieli o dzielącej ich nienawiści. Ale nie na długo.
Hiszpania walczy z pożarami pustoszącymi kraj

Hiszpania walczy z pożarami pustoszącymi kraj

Foto: REUTERS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaką skalę przybrała klęska żywiołowa w Hiszpanii i dlaczego dotychczasowe środki prewencji okazały się niewystarczające.
  • W jaki sposób sportowy triumf i narodowa tragedia na chwilę zjednoczyły kraj podzielony wewnętrznymi konfliktami.
  • Dlaczego pozycja rządu premiera Sáncheza słabnie i jaki sojusz polityczny może wkrótce przejąć władzę w kraju.
  • Jakie konsekwencje dla dążeń niepodległościowych Katalonii i Kraju Basków może przynieść zmiana na scenie politycznej.
Pozostało jeszcze 93% artykułu

W tych dniach Madryt przeżywa chwilę grozy. Od zachodu, od strony miasta Świętej Teresy - Ávili, pożary lasów strawiły przeszło 50 tysięcy hektarów i zbliżyły się na 30 kilometrów do stolicy. A to odległość, którą przy silnym wietrze w parku regionalnym Doliny Iruelas płomienie pokonały w minionym tygodniu w 40 minut. 

Hiszpania zmobilizowała więc wszystko, co miała, aby stawić czoła żywiołowi. Pomogły też wspólnoty autonomiczne, gdzie silne są tendencje secesjonistyczne: Katalonia i Kraj Basków. Z Barcelony i Vitorii nadeszły wyspecjalizowane jednostki straży pożarnej, samoloty do gaszenia płomieni, cysterny.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama