Reklama

Trzy mln zł pożyczki dla PKOl pochodziły z przestępstwa? Co wykryły skarbówka i CBA

Jedna z umów cesji wierzytelności, jakie w kwietniu 2024 r. podpisał prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz, mogła mieć charakter prania brudnych pieniędzy – twierdzą służby.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Radosław Piesiewicz

Radosław Piesiewicz

Foto: PAP/Leszek Szymański

Reklama
Reklama
Reklama

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego służby badają, czy 3 mln zł pożyczki dla PKOl noszą znamiona prania pieniędzy.
  • Kim jest tajemniczy pożyczkodawca i dlaczego jego sytuacja finansowa budzi poważne wątpliwości.
  • Na czym polegał mechanizm umów, które miały zapewnić PKOl płynność finansową przed igrzyskami.
  • Jaki związek ze sprawą ma wznowione przez prokuraturę śledztwo dotyczące otoczenia prezesa PKOl.
Pozostało jeszcze 95% artykułu

 

Czy Polski Komitet Olimpijski, podpisując umowę na cesję wierzytelności ze spółką Massimo Found z Warszawy, znał pochodzenie tych pieniędzy? Z ustaleń Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Olsztynie i Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Warszawie wynika, że 3 mln zł, jakie spółka „pożyczyła” PKOl-owi mogły pochodzić „z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego”, tym samym ich przelanie na konto komitetu nosi znamiona prania brudnych pieniędzy. 

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama