Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki wywołały gwałtowną wyprzedaż akcji gigantów technologicznych w Korei Południowej i Japonii.
  • Dlaczego niepewność wokół cyklu inwestycji w AI wpływa na wyceny największych dostawców pamięci HBM.
  • W jaki sposób technologiczne ambicje Chin zagrażają globalnemu łańcuchowi dostaw półprzewodników.
  • Jakie są realne szanse Chin na uniezależnienie się w produkcji chipów i zagrożenie pozycji ASML.

Południowokoreański indeks KOSPI zakończył wtorkową sesję aż 10,98 proc. na minusie. Papiery koncernu SK Hynix straciły 14 proc., a akcje Samsung Electronics zniżkowały o 13 proc. Nikkei 225, główny indeks giełdy w Tokio, spadł natomiast o 3,95 proc. Akcje Tokyo Electron poszły w dół o ponad 10 proc., a tajwański indeks Taiex stracił 4,65 proc. Dzień wcześniej doszło do wyprzedaży akcji producentów chipów w USA. Akcje AMD straciły wówczas 5 proc., a Micron Technology zniżkowały o około 2 proc.

Dlaczego doszło do tak silnej wyprzedaży na giełdach?

Samsung Electronics i SK Hynix należą do największych na świecie dostawców pamięci o wysokiej przepustowości, czyli HBM, wykorzystywanych w serwerach AI. To sprawia, że ich akcje są szczególnie wrażliwe na zmiany oczekiwań dotyczących wydatków amerykańskich hyperskalerów. 

– Gwałtowne wahania kursu akcji SK Hynix podkreślają niepewność otaczającą cykl inwestycji w sztuczną inteligencję – twierdzi Owen Lamont, wiceprezes Acadian Asset Management. Jego zdaniem inwestorzy nadal mają bardzo ograniczoną widoczność tego, jak technologia ostatecznie wpłynie na gospodarkę. – W tej chwili stoimy w obliczu ogromnej niepewności. Nikt nie ma pojęcia, jak ten proces związany z AI wpłynie na naszą gospodarkę, więc myślę, że będzie to burzliwy okres bez względu na wszystko – dodał Lamont w rozmowie z CNBC. Zwrócił również uwagę, że lewarowane produkty giełdowe mogą przyczyniać się do rynkowych wahań, choć nie są jedyną przyczyną ostatniej zmienności kursu SK Hynix. – Ogólnie rzecz biorąc, cały ekosystem lewarowanych ETF-ów w Korei, a także w Hongkongu i Stanach Zjednoczonych, prawdopodobnie zwiększa zmienność i wzmacnia wahania rynkowe – wskazuje Lamont.

– Wyprzedaż odzwierciedla także szersze pogorszenie nastrojów wobec spółek półprzewodnikowych po ostatnich doniesieniach medialnych, które podkreśliły ambicje Chin w zakresie chipów pamięci i sprzętu litograficznego – ocenia Sundeep Gantori, szef inwestycji akcyjnych w Standard Chartered. Jego zdaniem długoterminowa perspektywa pozostaje jednak niezmieniona. – Szansa rynkowa jest nadal na tyle duża, że wielu graczy może na niej skorzystać i współistnieć. Drugim powodem dzisiejszej słabości na koreańskim rynku są raporty brokerów dotyczące szczytu cen pamięci w 2027 r., co nie różni się znacząco od naszego poglądu – dodał Gantori. Wskazał, że cykl inwestycji w AI nadal wspiera wiodące firmy technologiczne. Standard Chartered oczekuje szczytu cen pamięci już w przyszłym roku.

Czy działania Chin stały się zagrożeniem dla producentów czipów?

Do wtorkowej wyprzedaży na giełdach w Korei, na Tajwanie i w Japonii mocno przyczyniły się także doniesienia, że wspierana przez państwo chińska firma rozpoczęła masową produkcję niektórych maszyn do wytwarzania chipów. Według portalu The Information, który powołuje się na anonimowe źródła, firma z Szanghaju rozpoczęła produkcję narzędzi do litografii immersyjnej w głębokim ultrafiolecie, czyli DUV. Raport nie ujawnił nazwy spółki. Wskazał natomiast, że firma planuje wyprodukować w tym roku około pięciu maszyn DUV, a w przyszłym roku około 20. Postępy produkcji są jednak obecnie na bardzo wczesnym etapie. Może to być dużym zagrożeniem dla ASML, holenderskiej firmy wytwarzającej maszyny do produkcji zaawansowanych chipów. Akcje ASML traciły we wtorek na początku sesji w Amsterdamie 2,5 proc. Dzień wcześniej spadły w końcówce sesji o ponad 8 proc.

Inwestorzy są wyczuleni na jakiekolwiek zagrożenie dla dominującej pozycji ASML w tym segmencie łańcucha dostaw półprzewodników, a także na oznaki postępów Chin w produkcji chipów pomimo amerykańskich ograniczeń eksportowych. Holenderska spółka produkuje maszyny zdolne do nanoszenia skomplikowanych wzorów tranzystorów na płytki krzemowe. Maszyny DUV są często nazywane „pracowitymi końmi” przemysłu półprzewodnikowego. Są mniej zaawansowane niż flagowe urządzenia ekstremalnie ultrafioletowe, czyli EUV, produkowane przez ASML, które są niezbędne do masowej produkcji kluczowych chipów AI. ASML ma zakaz eksportu swoich najnowocześniejszych urządzeń – przede wszystkim maszyn EUV – do Chin w ramach amerykańskich kontroli eksportu. Ograniczona jest również sprzedaż najbardziej zaawansowanych maszyn DUV. Chiny były w drugim kwartale trzecim największym rynkiem spółki, choć dostarczane tam narzędzia są o osiem generacji starsze od najdoskonalszego modelu.

– Chiny są ważnym rynkiem dla ASML, ale zagrożenie najprawdopodobniej pozostaje umiarkowane. Wiodący krajowy gracz, SMEE, nie zademonstrował jeszcze systemów ArFi w produkcji wielkoseryjnej na poziomie 28 nm lub poniżej. Doniesienia o chińskim przełomie w dziedzinie EUV nie zaowocowały jak dotąd produktem komercyjnym. Chiny pozostają ważnym rynkiem dla ASML – w 2026 r. mają stanowić około 20 proc. całkowitej sprzedaży grupy oraz 44 proc. przychodów z maszyn DUV – ocenia Didier Scemama, analityk Bank of America. Jak dodaje, zastąpienie ASML wymagałoby krajowej alternatywy o porównywalnej produktywności, precyzji nakładania, czyli overlay, oraz koszcie posiadania. To wciąż bardzo wysoko postawiona poprzeczka.

– ASML NXT:1980Fi osiąga już wydajność 330 płytek na godzinę oraz precyzję overlay na poziomie 2,5 nm. Kolejne generacje urządzeń dodatkowo poprawiły ten parametr. W chińskiej produkcji logiki na najwyższym poziomie zaawansowania, gdzie EUV jest niedostępne i konieczne jest stosowanie wielokrotnego naświetlania, nawet umiarkowane pogorszenie parametrów skanera mogłoby znacząco obniżyć uzyski i zwiększyć koszt na chip – wskazuje Scemama.