Reklama

Ukraińskie drony paraliżują wakacje Rosjan. Krym bez paliwa, chaos na lotniskach

Najważniejsze rosyjskie kurorty, które co roku odwiedzają dziesiątki milionów ludzi, zostały sparaliżowane po powietrznych atakach. Najgorsza sytuacja jest na okupowanym Krymie, gdzie już zaczyna brakować żywności.
Na stacjach benzynowych na okupowanym Krymie brakuje paliwa

Na stacjach benzynowych na okupowanym Krymie brakuje paliwa

Foto: PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób ukraińskie ataki dronów paraliżują czarnomorskie kurorty.
  • Dlaczego na lotnisku w Soczi panuje chaos, a turyści masowo opuszczają popularne plaże.
  • Z jakimi problemami zaopatrzeniowymi mierzy się Krym
  • Jak załamanie rynku turystycznego wpływa na nastroje Rosjan i przyszłość całej branży.
Pozostało jeszcze 95% artykułu

To, jak mocno wielka wojna z Ukrainą przebudowała rynek turystyczny w Rosji, najlepiej obrazują liczby. Przed pandemią około 18 mln obywateli rosyjskich wyjeżdżało za granicę na wakacje. Z kolei około 65 mln ludzi deklarowało, że wybierają rosyjskie kurorty. Z danych Rosyjskiego Stowarzyszenia Touroperatorów wynika, że w ubiegłym roku jedynie 13 mln Rosjan odpoczywało za granicą i lwia część z nich wybierała Turcję, Egipt czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Sankcje (w tym wizowe i bankowe) i brak połączeń lotniczych z UE, USA, ale też Kanadą, Australią, Japonią, Koreą Południową czy Szwajcarią sprawiły, że liczba wczasujących się wewnątrz Rosji wzrosła do prawie 100 mln osób.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama