Reklama

Juliusz Braun: Staramy się pokazywać, że za ten abonament coś robimy

Juliusz Braun, prezes Telewizji Polskiej, był gościem Agnieszki Kublik z "GW". Pani redaktor – po kilku rytualnych zachwytach nad „Boską” Krystyny Jandy – zapytała wprost: "To były dwie godziny, to ile na tym straciliście?"
Juliusz Braun: Staramy się pokazywać, że za ten abonament coś robimy

Foto: W Sieci Opinii

Juliusz Braun:

Nic nie straciliśmy, bo był sponsor (…) Gdybyśmy nadali dobrze oglądany serial, to byśmy zarobili paręset tysięcy na czysto, a tak musieliśmy dołożyć też pareset tysięcy.

Agnieszka Kublik:

Czyli woli robić pan tam coś pożytecznego niż zarabiać pieniądze?

Juliusz Braun:

Reklama
Reklama

Ja w ogóle poszedłem tam, by robić coś pożytecznego, ale trzeba zarabiać pieniądze, by w ogóle wypłacić pieniądze na pierwszego. (…) Jak umiera Hanka Mostowiak - oglądało to dziewięć milionów ludzi – to jest absolutny sukces.

Juliusz Braun zapewnił też: „Staramy się pokazywać, że za ten abonament coś robimy”, czego przykładem mają być niedochodowe programy dla dzieci, bo jak tłumaczy prezes TVP:

Telewizja publiczna to jest instytucja, którą się państwo polskie posługuje, żeby z jednej strony umożliwić im edukację, udział nie tylko w debacie, ale i życiu publicznym.

Red. Kublik poruszyła kwestię głośnego listu byłej już dyrektor Jedynki. A, że zrobiła to w specyficzny sposób, Braun posłużył się cytatem z wypowiedzi dziennikarki:

Tak jak pani powiedziała: więcej emocji niż racjonalnego rozumowania. (...) Pani dyrektor Schymalla poczuła się urażona. Nie wiem doprawdy dlaczego, bo gdybyśmy zaczęli omawiać wyniki, okazałoby się, że są kiepskie.

Zapytany o kwestę nacisków na „Wiadomości”, by bardziej promowały Bronisława Komorowskiego, prezes odpowiedział zaskakująco:

Reklama
Reklama

Pani redaktor, czy jeśli redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" decyduje, że w „Gazecie” jest coś albo nie jest – to to jest nacisk? 

Gdy Kublik stwierdziła: "Ale za dużo jest tego PSL, to przecież jest nachalna propaganda?", prezes TVP  zaniemówił. Dopiero po chwili odparł:

Staramy się to mierzyć. I naprawdę te pomiary pokazują, że nie jest tak bardzo, jak czytam niekiedy w gazetach.

 

 

Publicystyka
Estera Flieger: Tak się robi kiełbasę
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Publicystyka
„Polski SAFE”, czyli Nawrocki próbuje zmienić ustrój bez zmiany konstytucji
Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama