Reklama

Joanna Senyszyn: Okna życia są złe

Ratujmy zwierzęta, a nie dzieci! - apeluje na swoim blogu Joanna Senyszyn z SLD. Europosłanka uważa, że "okna życia" są złym rozwiązaniem
Joanna Senyszen

Joanna Senyszen

Foto: Fotorzepa, Dorota Awiorko-Klimek

Wezwanie ONZ do likwidacji "okien życia", które motywowane jest troską o "prawo dzieci do poznania swoich rodziców" wzięła w obronę Joanna Senyszyn:

Tłumaczenie, że okna życia ratują niemowlęta przed śmiercią jest kłamliwe. Nie ma żadnych dowodów na to, że matki zabiłyby swoje dzieci, gdyby nie pozostawiły ich w oknach życia. Wszak dzieci są w Polsce mordowane, mimo istnienia tych okien. A może właśnie dlatego, że okna są. Okna uczą bowiem, że dziecko nie jest żadną wartością, że można je urodzić, a kiedy się znudzi, lub zacznie przeszkadzać - bezkarnie wyrzucić ze swojego życia.

Senyszyn tłumaczy:

Okna życia są złe, gdyż uczą niefrasobliwości w podejściu do rodzicielstwa. Zdejmują z rodziców obowiązek ponoszenia odpowiedzialności za własne dziecko. Umożliwiają bezkarne, anonimowe oddanie niemowlęcia, jakby było niepotrzebną rzeczą. (...) W oknach życia niemowlęta są zbierane przez Caritas, jak zbędne rzeczy w kontenerach. To narusza godność dziecka, o którą katoprawica rzekomo walczy. Toteż głównym argumentem za likwidacją okien życia powinno być nie prawo dziecka do poznania swoich rodziców, ale prawo dziecka do godności, do tego, by od urodzenia było traktowane, jak człowiek, którym jest, a nie jak odpad, którego można się w każdej chwili pozbyć. Całkowicie bezkarnie, jeśli zostanie położone w oknie życia.

Eurodeputowana SLD uważa również, że okna życia powinny służyć do ratowania zwierząt, a nie dzieci:

Reklama
Reklama

Można się też zastanawiać, co dzieje się z tymi dziećmi. Czy Caritas nie dlatego tak ostro broni okien życia, że czerpie z nich materialne korzyści. Wszak znane są, także w Polsce, przypadki sióstr zakonnych, które sprzedawały niemowlęta do adopcji. Zwłaszcza zagranicznej, bo intratniejsza. Okna życia są natomiast bardzo dobre, jako rozwiązanie problemu porzucania zwierząt. Godność zwierzęcia nie jest bowiem naruszana w wyniku przekazywania w dobre ręce lub sprzedawania.

Publicystyka
„Polski SAFE”, czyli Nawrocki próbuje zmienić ustrój bez zmiany konstytucji
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Publicystyka
Marek A. Cichocki: SAFE, czyli czy Polacy w ogóle „umieją w wojnę”?
Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Czerwone granice międzynarodowej polityki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama