Reklama

Grillowanie wicepremiera Rostowskiego

Choć premier dementuje informacje, jakoby szykował odejście ministra finansów, taka dymisja byłaby mu na rękę. Dałaby satysfakcję ludowcom i zbuntowanemu Jerzemu Buzkowi.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała Waldemar Kompała

Co wam strzeliło do głowy – rzucił wczoraj Donald Tusk gdy dziennikarze pytali, co z tą dymisją Jacka Rostowskiego.

Dzień wcześniej Reuters podał, że premier poprosił zaufanych współpracowników, by znaleźli kandydatów do objęcia teki ministra finansów. A Tusk zamiast szybko zdementować tę informację, jeszcze wczoraj rano na Twitterze podgrzewał atmosferę. „Dziś budżet w Sejmie, jutro koniec prac nad OFE, od piątku formalne konsultacje. Trudny etap za nami, w listopadzie nowe otwarcie". Trudno nie uznać tego za aluzję do rekonstrukcji rządu po załatwieniu najważniejszych spraw, którymi zajmuje się Rostowski.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama