Co wam strzeliło do głowy – rzucił wczoraj Donald Tusk gdy dziennikarze pytali, co z tą dymisją Jacka Rostowskiego.
Dzień wcześniej Reuters podał, że premier poprosił zaufanych współpracowników, by znaleźli kandydatów do objęcia teki ministra finansów. A Tusk zamiast szybko zdementować tę informację, jeszcze wczoraj rano na Twitterze podgrzewał atmosferę. „Dziś budżet w Sejmie, jutro koniec prac nad OFE, od piątku formalne konsultacje. Trudny etap za nami, w listopadzie nowe otwarcie". Trudno nie uznać tego za aluzję do rekonstrukcji rządu po załatwieniu najważniejszych spraw, którymi zajmuje się Rostowski.