Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Pierwszy rok nowej kadencji Sejmu pokazał, że dla opozycji jest to miejsce ważniejsze niż każde inne. Centrum polityki PiS jest na Nowogrodzkiej, w KPRM i w kilku innych miejscach. Opozycja nie ma innej areny. Tam poniosła swoje najboleśniejsze porażki od wyborów, to za działania lub zaniechania w Sejmie wyborcy ją rozliczają najbardziej. Znaczenia nabrał też Senat.
To sprawia, że piątkowe wybory na szefa klubu w największym klubie opozycyjnym – Koalicji Obywatelskiej – nabierają nowego znaczenia. I to na wielu płaszczyznach. Po pierwsze, okaże się, jaki jest układ sił. To będą bowiem wybory, a nie uzgodnienie kandydata. Toczy się realna wewnętrzna dyskusja o tym, jak ma funkcjonować klub. Uwag, pomysłów posłowie i senatorowie mają sporo. Politycznie grupy w klubie i partii policzą swoją siłę pierwszy raz od czasu, gdy nowym szefem PO został Borys Budka. Dlatego to nieuniknione, że na wybór szefa klubu nakładany jest wewnętrznie spór między obecnym a byłym przewodniczącym, nawet jeśli linie podziału są bardziej skomplikowane, a sytuacja jest nieco bardziej złożona. Ostatecznie może wygrać ta zero-jedynkowa rzeczywistość. Cezary Tomczyk razem z innymi politykami wsparł kampanię wewnętrzną Budki przeciwko Schetynie. Podpisy poza nim zebrał poza tym Arkadiusz Myrcha i Urszula Augustyn. Mogą pojawić się jeszcze inni kandydaci.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: