Reklama

Janusz Korwin-Mikke. Kto się boi felietonisty?

Janusz Korwin-Mikke zawsze był przede wszystkim felietonistą. Język, jakiego używa w polityce, to przecież język felietonu. On nie odróżnia świata realnej polityki od świata publicystyki. To jego prawdziwy problem. Zawsze ten sam.
Janusz Korwin-Mikke

Janusz Korwin-Mikke

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Przypominamy felieton Bogusława Chraboty z magazynu „Plus Minus” z 2014 r., gdy Janusz Korwin-Mikke został wybrany do Parlamentu Europejskiego

Miałem to szczęście w życiu, że spotkałem wielu dziwaków. Niektórzy z nich byli przy okazji wybitnymi ludźmi. Nie wszyscy, ale wielu. U części dziwactwo było uroczym dodatkiem do z lekka zagubionej osobowości, dla innych starannie wystudiowaną kreacją, a może nawet swego rodzaju apelem od świata. Hejnałem wygrywanym jak z wieży mariackiej: zobaczcie mnie, doceńcie, podziwiajcie, jaki jestem oryginalny! Pierwsi lśnili oryginalnym światłem dziwactwa do końca życia. W przypadku tych drugich z biegiem upływających lat dziwactwo wykoślawiało się, brzydło, traciło na świeżości.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama