Proces dzielnej ukraińskiej porucznik Nadii Sawczenko jest ostatnim z takich procesów.
Jako pierwszy przed rosyjskim sądem stanął oficer estońskiej służby bezpieczeństwa Eston Kohver, porwany z terytorium własnego kraju i oskarżony w Rosji o szpiegostwo oraz przemyt broni. Ten ostatni zarzut wziął się stąd, że schwytany na estońskim pograniczu Kohver miał przy sobie własny pistolet. Na szczęście dla Estończyka jego kraj należy do NATO i pewnie dlatego udało się szybko wynegocjować jego powrót do kraju, choć najpierw rosyjski sąd uroczyście skazał go na 15 lat więzienia.