Reklama

Polska w amerykańskiej ramie

Podczas pierwszego dnia warszawskiego szczytu potwierdziły się zapowiedzi dotyczące wzmocnienia flanki wschodniej. Przede wszystkim wiemy już oficjalnie, że to Stany Zjednoczone będą dowodziły batalionem, który będzie stacjonował w Polsce.
Polska w amerykańskiej ramie

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

USA, Kanada, Wielka Brytania i Niemcy. To te kraje dawnego Zachodu wezmą większą militarną odpowiedzialność za bezpieczeństwo państw członkowskich z postkomunistycznego Wschodu – odpowiednio Polski, Łotwy, Estonii i Litwy. Zapowiedział to w piątek wieczorem sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

W każdym z liczących około tysiąca żołnierzy batalionów będą nie tylko wojskowi z państw dowodzących (czyli ramowych). Nie znamy szczegółów, ale jak stwierdził Stoltenberg, "wiele innych państw członkowskich" będzie w nich reprezentowane. To, bez względu na ich niewielką liczebność, ma podkreślić wagę 5 artykułu traktatu założycielskiego, mówiącego o tym, że atak na jeden z krajów będzie uznany za atak na cały Sojusz i spotka się z odpowiedzią wszystkich członków. Pojawienie się nawet niewielkiej liczby niemieckich żołnierzy na Litwie czy amerykańskich w Polsce sprawi, że Kreml kilka razy zastanowi się nad agresją.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama