Reklama

Jeszcze nie raz usłyszymy o Powiernictwie

Uważa Marek Cichocki ekspert ds. niemieckich

Publikacja: 10.10.2008 05:05

Piotr Cichocki

Piotr Cichocki

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

[b]Rz:[/b] Trybunał w Strasburgu odrzucił pozwy Powiernictwa Pruskiego przeciwko Polsce. To wielkie zwycięstwo?

[b]Marek Cichocki: [/b]Oczywiście to dla nas dobra wiadomość, ale nie przesadzajmy.

To na pewno nie koniec działalności Powiernictwa Pruskiego. Prawdopodobnie teraz środek ciężkości w jego działaniach przeniesie się na tych obywateli Niemiec, którzy opuścili Polskę w latach 70. czy 80. Pozostaje jeszcze sprawa ustawy reprywatyzacyjnej. Jeżeli zostaną w niej pominięci Niemcy, Powiernictwo na pewno przystąpi do akcji. A wtedy już nie będziemy mogli powiedzieć, że nie obowiązują nas jakieś europejskie przepisy, bo przecież jesteśmy w Unii.

[b]Trybunał w swoim wyroku powołuje się na rozmaite kruczki prawne i przepisy. Czy nie zabrakło zdecydowanej deklaracji? Na przykład, że to Niemcy wywołały wojnę i nie wolno mówić o nich jako o ofiarach?[/b]

Taki jest już sposób działania tego Trybunału.

Reklama
Reklama

Nie zajmuje się on moralną stroną rozpatrywanej sprawy, ale właśnie prawną. Takiej moralnej czy politycznej deklaracji, której w Polsce spodziewało się wiele osób, wydać więc nie mógł.

Nie na tym polega jego rola. Teraz jednak Powiernictwo Pruskie będzie mogło żądać od Polski, aby uznała, że chociaż wysiedlenia były zgodne z ówczesnym prawem, to w sensie moralnym były zbrodnią.

[b]Czyli Polska wygrała bitwę, ale wojna jeszcze trwa?[/b]

Wolałbym nie używać tego typu porównań, gdy mowa o stosunkach polsko-niemieckich, ponieważ mają one bardzo nieprzyjemne historyczne konotacje. Na pewno jednak wyrok Trybunału nie zamyka sprawy roszczeń wysuwanych przez niemieckie środowiska wysiedlonych pod adresem Polski.

[b]A jak ten wyrok wpłynie na stosunki polsko-niemieckie? Kwestia roszczeń była jednym z ważniejszych punktów spornych pomiędzy Warszawą a Berlinem.[/b]

Przede wszystkim powinien on uspokoić ludzi mieszkających obecnie w zachodniej Polsce, którzy do tej pory mogli czuć się dosyć niepewnie. Jeżeli zaś chodzi o relacje międzypaństwowe, to na pewno nastąpi jakiś spadek napięcia, odprężenie.

Reklama
Reklama

Za tym wyrokiem nie pójdzie jednak żadna zdecydowana deklaracja niemieckiego rządu, której od tak dawna się domagaliśmy.

[i]rozmawiał Piotr Zychowicz[/i]

Publicystyka
Marek Kutarba: Czy Estonia może zagrozić Rosji odwetowym atakiem rakietowym
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Publicystyka
Michał Kolanko: Tajemniczy kandydat na premiera. Kaczyński podgrzewa atmosferę w PiS
Publicystyka
Estera Flieger: Demografia nową geopolityką
Publicystyka
Bogusław Chrabota: Rozpad Polski 2050. Rząd niezagrożony, projekt Szymona Hołowni zagrzebany
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama