Przypomnijmy, że Agorze nie spodobała się wypowiedź Rymkiewicza dla "Gazety Polskiej" z sierpnia ub.r., gdy komentując sprawę krzyża przed Pałacem Prezydenckim, mówił:

Polacy, stając przy nim, mówią, że chcą pozostać Polakami. To właśnie budzi teraz taką wściekłość, taki gniew, taką nienawiść - na przykład w redaktorach „Gazety Wyborczej”, którzy pragną, żeby Polacy wreszcie przestali być Polakami".

Poeta dodawał, że redaktorzy "GW" są

"duchowymi spadkobiercami Komunistycznej Partii Polski".

Według niego

"rodzice czy dziadkowie wielu z nich byli członkami tej organizacji, która była skażona duchem „luksemburgizmu”, a więc ufundowana na nienawiści do Polski i Polaków. Tych redaktorów wychowano tak, że muszą żyć w nienawiści do polskiego krzyża. Uważam, że ludzie ci są godni współczucia - polscy katolicy powinni się za nich modlić".

Agora wezwała Rymkiewicza do przeprosin za naruszenie dóbr osobistych wydawcy "GW", a gdy nie
odniosło to skutku, złożyła pozew. Żąda w nim przeprosin w "GP" i wpłaty 10 tys. zł na ośrodek dla
ociemniałych w Laskach.

Pytany przez pełnomocnika Agory Piotra Rogowskiego, czy można oceniać ludzi za poglądy rodziców, Rymkiewicz odparł, że nie można się wstydzić za rodziców, można zaś wyciągać wnioski co do ich wychowania. Spytany przez adwokata, czy w latach stalinowskich był w Związku Młodzieży Polskiej, Rymkiewicz potwierdził.

Sednem sprawy nie jest to, co robiłem w wieku 15 lat

- dodał.

A dlaczego pan uważa, ze sednem sprawy są poglądy rodziców redaktorów "GW"?

- replikował Rogowski.



Michnik krytykował Luksemburg za niedocenienie niepodległościowych dążeń Polaków -

podkreślił Rogowski.

Nie czytam Michnika -

odparł Rymkiewicz. Pytany przez adwokata, przyznał że jego

rodzice byli w PZPR.

Jak się nazywał pana ojciec? - p

ytał adwokat, nawiązując do sprawdzania

życiorysów rodziców redaktorów "GW" w "GP".

Schulz. Ojciec nie był Żydem, tylko Niemcem – odparł Rymkiewicz.

Pytany, czy był wyrzucony ze studiów, aresztowany czy internowany - jak naczelny "GW" Adam Michnik - Rymkiewicz zaprzeczył.