Tuż po Nowym Roku, po chwili wyciszenia, powróci polityczny spór związany z obchodami 150. rocznicy wybuchu powstania styczniowego.
PO, nie do końca wiadomo dlaczego, odrzuciła propozycje PiS, by Sejm uczcił okrągłą rocznicę tych wydarzeń. I pewnie dlatego PiS i duża część środowisk prawicowych z większą gorliwością wzięły się do hucznego obchodzenia tej rocznicy. Wszak kult powstania styczniowego był jednym z mitów założycielskich II RP. Niechęć PO do uczczenia przez Sejm powstania Polaków przeciw Rosji - mimo patronatu, jaki nad wydarzeniem objął Bronisław Komorowski - jest dość niefortunnym działaniem.